Bierut II tak zamącił obraz sytuacji przez minione 14 miesięcy, że trudno ten obraz ogarnąć. Z jednej strony nie da się przyjąć opisu pod obrazem autorstwa Bieruta II, bo ten jego opis nijak do malowanego obrazu a obraz – do zapisywanej niby-rzeczywistości nie pasuje.
Z drugiej zaś strony łatwiej powiedzieć, czego w tym obrazie nie ma niż jaką rzeczywistą sytuację odwzorowuje.
Z drugiej zaś strony łatwiej powiedzieć, czego w tym obrazie nie ma niż jaką rzeczywistą sytuację odwzorowuje.
Na pewno nie rzeczywistość, w której występuje krajobraz z pancerną brzozą i rozchlastanym skrzydłem.
Widać za to tajemnicze postaci wynoszące natowskie komputery... nie wiadomo tylko, skąd je naprawdę wynoszące, bo co do miejsca, w którym zginęli członkowie polskiej delegacji, nie ma prawie żadnych informacji. Jest jedna: miejsce inscenizacji w pobliżu Smoleńska Siewiernyj jest wolne od podejrzeń. Nie widzę za to podstaw do przyjęcia, że martwy jest ktokolwiek, czyjej sekcji zwłok / identyfikacji nie przeprowadzono w Polsce.
Widać za to tajemnicze postaci wynoszące natowskie komputery... nie wiadomo tylko, skąd je naprawdę wynoszące, bo co do miejsca, w którym zginęli członkowie polskiej delegacji, nie ma prawie żadnych informacji. Jest jedna: miejsce inscenizacji w pobliżu Smoleńska Siewiernyj jest wolne od podejrzeń. Nie widzę za to podstaw do przyjęcia, że martwy jest ktokolwiek, czyjej sekcji zwłok / identyfikacji nie przeprowadzono w Polsce.
Poważny niepokój budzą sekwencje „odnajdowania” zwłok, ale to może temat na osobą notkę, zresztą pamiętam, że była w Salonie blogerka, która zrobiła takie zestawienie; uderzające.
Dziś chciałbym zwrócić uwagę na jeden tylko szczegół, który nie został ukryty ani podrobiony, a który właściwie wszystko obnaża. Jedynie współpracy agentów medialnych sprawcy zawdzięczają, że nie stał się przedmiotem powszechnych rozważań:
Broń i kamizelki kuloodporne BORowików.
Zarówno jeden, jak i drugi rodzaj wyposażenia osobistego jest w przypadku oficerów BOR zindywidualizowany. Praktycznie nie do podrobienia. Pozwalający na identifikację używającego broni (amunicji) oraz identyfikację trafień, tj. z której broni strzelano i w kogo trafiono.
Jeden i drugi rodzaj – obecnie należałoby mówić: dowodów rzeczowych – pozostał w Rosji.
Jeden i drugi rodzaj – obecnie należałoby mówić: dowodów rzeczowych – pozostał w Rosji.
Mało powiedzieć: To zastanawiające. To demaskujące.
Cóż bowiem wynika z zatrzymania broni i kamizelek?
Cóż bowiem wynika z zatrzymania broni i kamizelek?
Ano to, że jedno i drugie zostało 10 kwietnia użyte, inaczej nie stanowiłoby dowodu w sprawie. Użycie zaś zaprzecza legendzie operacyjnej (Specnaz?), według której wsie pagibli, według niej bowiem dowody rzeczowe obu rodzajów nie mają żadnego znaczenia dla postępowania. W takim wypadku nie istniałby żaden powód, by przedmioty te pozostawały w Rosji.
Po trzecie, strona polska nie nalega na ich wydanie i to zaniechanie jest formą pewnego działania. Bardzo chciałbym poznać decyzję, na mocy której strona polska nie ubiega się o wydanie ww. sprzętu, jak też jej autora oraz (oficjalne) uzasadnienie.
Po trzecie, strona polska nie nalega na ich wydanie i to zaniechanie jest formą pewnego działania. Bardzo chciałbym poznać decyzję, na mocy której strona polska nie ubiega się o wydanie ww. sprzętu, jak też jej autora oraz (oficjalne) uzasadnienie.
Powtórzę: Wyposażenie ochrony osobistej, jakimi jest broń krótka (amunicja) i kamizelki kuloodporne, to elementy znakowane i niezwykle trudne do podrobienia.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)