Sir Winston Sir Winston
897
BLOG

rezydent Komorowski – na złodzieju czapka gore

Sir Winston Sir Winston Polityka Obserwuj notkę 3

Czytam właśnie doniesienie o wypowiedzi pt. Komorowskiego w rmf.fm i dostrzegam w niej tę samą zdradliwą oczywistość, z którą się wypaplał Donald Tusk, a która – obecna w świadomości obu panów – każe im automatycznie uznać nazwanie zdarzenia w Smoleńsku morderstwem za oskarżenie ICH OBU. Dla Komorowskiego stanowi to bowiem „przekroczenie pewnej bariery”; a czy wyrażenie opinii, że pasażerów PLF101 zamordował ktokolwiek inny niż rząd można by uważać za „nieszczęście dla demokracji”?
Kolejny raz słowa mieszkańca Belwederu wyprzedzają myśl... A dlaczego piszę „oskarżenie ich obu”? Choćby dlatego, że w wyciąganiu korzyści z Zamachu to właśnie Komorowski był najaktywniejszą postacią, a trudno się oprzeć wrażeniu, że i jedną z nielicznych doń przygotowanych. Nie dostrzegam możliwości oskarżenia o Zamach Tuska, nie obwiniając bardziej od niego Komorowskiego.
Komorowski uważa takżę, że „można zrozumieć” słowa Tuska, zastanawiająco podobne do jaruzelskich, zapowiadających niegdyś stan wojenny, że nie sposób żyć z takimi ludźmi w jednym kraju. Konflikt ten uważa Komorowski za „swary”. No... poprztykali się chłopaki po prostu! To się nazywa dystans do największej katastrofy w pozawojennej historii Polski!

Podobnie artykuł Cezarego Gmyza wydaje się pt. Komorowskiemu „nieuprawnionymi, nieuzasadnionymi [...] oskarżeniami także natury politycznej(?)”, mrząc sobie, że „podstawa tych oskarżeń została następnie zburzona”. Wskazuje to jednoznacznie, że artykułu nie czytał, a prokuratora Szeląga nie słuchał, ten bowiem poza jednym, nieco mylącym, zdaniem na początku konferencji prasowej potwierdził prawdziwość danych ujawnionych przez Gmyza. Widzę tu trzy możliwości: albo obserwujemy zjawisko wyparcia, albo świadectwo niezdolności rozumienia werbalnej wypowiedzi na średnim poziomie złożoności, albo... cyniczne kłamstwo i próbę manipulacji. Osobiście, w obliczu wypowiedzi z pierwszego akapitu, dowodzącej całkowicie jasnego obrazu sytuacji, wręcz demaskującego jej świadomość, stawiam na połączenie wypierania z próbą manipulacji.
Czy tak samo jest ze zdaniem: „Jak to, Polska ze swoim potencjałem, ze swoją historią, żeby rozwikłać sprawę katastrofy lotniczej powołuje komisję międzynarodową,poddaje się werdyktom zewnętrznym?
Jak ja rozumiem to oburzenie! Z zastrzeżeniem wszelako, że jego jest inne niż moje...
Czyż całe to pożal się Boże „śledztwo” w sprawie Smoleńska nie zostało już w pełni (i wbrew obowiązującemu prawu) oddaneRosjii poddane jej werdyktom, a on sam nie obściskiwał się z jej hersztem?!Czy los go nigdy nie zetknął z uwagami polskiej(!) strony do tzw. raportu MAK??? Zresztą samej koncepcji umiędzynarodowienia śledztwa najwyraźniej doradcy mu nie wyjaśnili. Zresztą kto miałby to zrobić? Nałęcz czy Dukaczewski?
I w końcu opinia, że żałosna i niewydarzona prokuratura, której ustrojową reformę sugeruje dosłownie jedno zdanie wcześniej, napotyka na krytykę za przyczyną swojej obiektywności, po prostu musi być zamierzonym akcentem komicznym na zakończenie wywiadu. Pan Komorowski na pewno zwyczajnie sobie zażartował. Bo gdybym tu przecież napisał, że on tak naprawdę myśli, naraziłbym się na najazd ABW i oskarżenie o obrazę Prezydenta Rzeczypospolitej.
Ale czy ja w ogóle byłbym w stanie dołożyć jeszcze jakąś obrazę tego urzędu??


PS. Dodatek, po przeczytaniu więcej w innym doniesieniu.
Pt. Komorowski oświadczył: Stąd na przykład moje zaangażowanie w tej chwili w 11 listopada (...), żeby nie burzyć możliwości odwoływania się przynajmniej do wspólnej przeszłości.
To tu jest pies pogrzebany!
Cały ten marsz komorowski ma
umożliwić świętowanie funkcjonariuszom PRLu?Bo czego jeszcze nie dopuszcza format Marszu Niepodległości? Albo coś przeoczyłem, albo Komorowskiemu chodzi – w dorobionej było, nie było – filozofii marszu antyniepodległości, by nikogo nie wykluczać? Nikogo czyli kogo? Innej grupy niż wspomniana nie dostrzegam, czyli znowu okazuje się, że chodzi o wszystkich Ubeków i WSIoków?

No, bo o kogo? O kogo chodzi pt. Komorowskiem?
Sir Winston
O mnie Sir Winston

Large Visitor Map Wszystkie wypowiedzi w tym blogu stanowią osobistą i subiektywną opinię autora, który nawet sam uznaje się w POlskiej rzeczywistości za osobę spoza kręgu rozumnych. Młodym, wykształconym, z wielkich miast zaleca się niezwłoczne przełączenie na onet lub serwis informacyjny rządu - przynajmniej będzie się można poczuć jak jedna wielka rodzina. "Człowiek, który przypisuje sobie prawo posiadania własnego zdania na jakiś temat, nie zadając sobie uprzednio trudu, by go przemyśleć, jest doskonałym przykładem owego niezmiennego i absurdalnego sposobu bycia człowiekiem, który nazwałem masą"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka