Możliwe odpowiedzi mieszczą się w niezbyt dużej liczbie możliwych wariantów i właściwie narzucają się same: Stany Zjednoczone chcą wiedzieć, co – wbrew deklaracjom – naprawdę sądzą i jakie podejmują (niejawne) działania postępaccy europejscy przywódcy. Nie da się ukryć – i chyba właśnie to musi być przyczyną obłudnego oburzenia Merkel i Hollanda – jest do dowodne wykazanie, a przede wszystykim ujawnienie braku zaufania ze strony USA. Nie złośliwego jednak przecież, ale odpowiadającego na FAKTY. W każdym razie, to nie nowina, bo od 1989 roku Ruskie zrobiły, co mogły, żeby wypchnąć Amerykanów (a w efekcie i NATO) z przyszłego Europejskiego Teatru Działań Wojennych. Ze sporym sukcesem, jak widać.
333
BLOG
Złe pytanie, dlaczego USA podsłuchują przywódców Niemiec i Franc
Właściwe pytanie w tym momencie brzmi raczej: dlaczego Rosja nie potrzebuje tych przywódców podsłuchiwać?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)