21 obserwujących
192 notki
340k odsłon
3054 odsłony

Portale organiczne II

Wykop Skomentuj15

“Znaczny procent ludzi których spotykamy na ulicy to ludzie którzy są wewnątrz puści, w zasadzie są już martwi. Mamy szczęście, że nie dostrzegamy tego i nie wiemy o tym. Jeśli wiedzielibyśmy jaka liczba ludzi w zasadzie jest martwa i jaka ilość z nich rozporządza naszymi losami, oszalelibyśmy z przerażenia.”

- G.I. Gurdjieff

W poprzednim wpisie na ten temat, potraktowałem temat dosyć pobieżnie. Dopiero lektura artykułu Bernharda Guenthera uświadomiła mi ogromną wagę zagadnienia. Bez właściwego rozumienia tego problemu, można łatwo wpaść w iluzje i pułapki czyhające na każdego z nas w codziennym życiu. Pomimo iż miałem wrażenie znajomości rzeczy, lektura wyżej linkowanego artykułu była dla mnie odkrywcza, dlatego też niniejszy wpis będzie w znacznej części nieco przeredagowanym tłumaczeniem pracy mojego obecnego znajomego z Facebooka.

Obecnie, w czasach gwałtownych zmian o skali globalnej, zmian których nie można ot tak ignorować, większość ludzi żyje wciąż jakby nic się nie działo, ograniczeni wizją własnych korzyści materialnych.

Dopóki na bazie nawyków, myślenia życzeniowego, nacisku lub wyparcia będziemy się okłamywać i wierzyć w podawane nam kłamstwa, myląc je z prawdą, nic się nie zmieni. Na niewiele tutaj zda się pozytywne nastawienie, czy fałszywa nadzieja która jest jedynie pułapką. Wiara w kłamstwa (bez względu na intencje), które sprawiają wrażenie pozytywnych jest tak naprawdę negatywna i blokuje naszą świadomość i rozwój duchowy. Pozytywne nastawienie oznacza bowiem również przyjmowanie do wiadomości negatywnych informacji, dlatego że jest to prawda i przedstawia prawdziwy obraz świata. Jeśli wierzysz w kłamstwo, nawet jeśli sprawia wrażenie pozytywnej informacji i poprawia ci nastrój, oddajesz w ten sposób swoją wolną wolę, co ma swoje skutki na płaszczyźnie duchowej. W obecnych czasach transformacji, koniecznością staje się szukanie prawdy i dążenie do obiektywności, po to by nie odejść w kierunku entropii.

Z nadejściem ery Ducha Świętego [oświecenia], wszystko musi stopniowo ujrzeć światło dnia, nie tylko tajemnice laboratoriów, ale również najgłębsze znaczenie ezoteryzmu. To samo zdarzyć się musi ze złudzeniami, błędami i kłamstwami, które również muszą być odkryte, by później mogły być skorygowane.
[…]
Świat cierpi na brak harmonii który sięga coraz głębiej na każdej płaszczyźnie, stanowiąc w ten sposób poważne zagrożenie dla moralnego i duchowego odrodzenia ludzkości. Stanowi również poważne zagrożenie dla ostatniego stadium Czasu transformacji w który właśnie wchodzimy. Jeśli zagrożenie to nie zostanie przezwyciężone, Powódź Ognia jest naszym przeznaczeniem. Musimy się podjąć bezgranicznego wysiłku by zmienić ten los, a jednocześnie mamy tak mało czasu by tego dokonać.
[Gnoza II, Boris Mouravieff ]

Większość ludzi nie ma świadomości dokąd obecnie zmierza świat. Tym którzy podświadomie odczuwają niepokój i wynikjący z niego głód informacji serwuje się papki w stylu New Age, o powszechnym oświeceniu w roku 2012, lub o zbliżającym się nadejściu Złotej Ery, której by doczekać wystarczy tylko być i kochać, bez wnikania w szczegóły. 

Niektóre źródła mówiące o Przemianie lub Transformacji, wspominają o towarzyszącym temu zjawisku "rozdzieleniu" ludzkości. Temat ten jest również mocno eksploatowany przez różnych fałszywych proroków, objawiających kolejne terminy "końca świata", wyciąganych z rękawa, mających na celu zniechęcenie ludzi zaniepokojonych coraz bardziej widocznymi anomaliami do zdobywania prawdziwych informacji. Temat wniebowstąpienia "wybrańców" był ostatnio bardzo intensywnie odgrzewany w mediach z okazji "końca świata" z 21 maja. Temat ten ma głębokie korzenie w nauczaniu ezoterycznym i odnosi się do kwestii współistnienia na naszej planecie dwóch gatunków istot ludzkich, bardzo podobnych z zewnątrz, ale wewnętrznie całkowicie odmiennych. Popularne hasło New Age - wszyscy jesteśmy jednym - pomija milczeniem nieograniczoną różnorodność w obrębie jedności. Jak pisze Laura Knight-Jadczyk w "The Secret History of the World":

Ludzkie istoty muszą rozróżniać dobro od zła - kierunki działania świadomości - na każdym etapie ich egzystencji w tej rzeczywistości. Muszą rozumieć, że Bóg jest zarówno świadomością jak i materią. Jest dobrem, a jednocześnie jest złem. Dzieło Stworzenia zakłada istnienie wszystkich "Imion Boga". Wszechświat pełen jest Dawania Życia i Zabijajania, Przebaczenia i Zemsty, Wyniesienia i Upodlenia, Przewodnictwa i Zwodzenia. Zakładanie, że z punktu widzenia Boga wszystko jest tym samym, na tym poziomie skutkuje jedynie pozostaniem na tym poziomie.

Z pewnością Gandhi i Hitler są jednym, ale jeden z nich wydaje się nie posiadać sumienia. Największą iluzją zwykłych ludzi, jest przekonanie, ze ludzie władzy myślą i czują tak jak my wszyscy, a jeśli tak nie jest, to oznacza, że są zagubieni i brak im miłości. A jeśli istnieje rodzaj ludzi, którzy od urodzenia nie posiadają połączeń z wyższymi centrami uniwersalnej miłości i świadomości? Nie mają nawet odpowiednich uwarunkowań genetycznych do takich połączeń, ale potrafią całkiem dobrze symulować i udawać te wyższe cechy charakteru, a nawet odciągnąć cię od rozwoju wysysaniem twojej energii, gdyż ich psychika "odżywia się" w ten sposób - twoje cierpienie odczuwają jako własną satysfakcję, spełnienie własnej potrzeby. Powiedzą ci dokładnie to co chcesz usłyszeć, sprawiać wrażenie współczujących i rozumiejących, niczego przy tym nie odczuwając. A co jeśli taka jest połowa ludzi na świecie? Jeśli taki jest członek twojej rodziny, współpracownik, sąsiad, szef czy nawet kochanek, mąż lub żona?

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie