Szanowny Panie Premierze.Był Roman powiedział,że w telewizji podali,że będzie Pan teraz ministrem zdrowia.Bardzo dobrze Pan robi,brać jak najwięcej ministerstw w swoje ręce a urzędników zwolnić i niech idą do pracy.Wziął Pan sobie do głowy to co mówiłem,żeby bić ceny i ciąć koszty.Pan da radę bo Pan ma głowę i szkołę.Pamiętam jak Pan się szybko załatwił z tymi odpalaczami,ciach,mach i już nie było.
Będę dziś Panu krótko radził bo się szykuję do drogi,do Iwonki jadę do Liverpóżu bo ona się przeniosła z Londynu tam.Byłem z moją u lekarza bo jej cukier skoczył.Ja nie wiedziałem,że człowiek ma cukier we krwi
ale jak ma alkohol we krwi to i cukier może mieć bo przecież alkohol jest z cukru i z drożdży.Ciekawe jak mnie by cukier skoczył i jak bym się najadł drożdży to czy bym się upił?
Panie Premierze przy służbie zdrowia to się Pan nie narobi bo tam porządek jest,ładnie wszystko pozamiatane,wiadomo kobieca ręka tym kierowała.Tylko są duże kolejki do lekarza ale to już pani Kopacz wyjaśniła w Polsacie w debacie i ta pani minister Fredek z ZSL-u,to razem tłumaczyły.Kolejki są bo jest dobrze,za komuny też jak coś dobrego do sklepu przywieźli to się kolejka ustawiała.Do dobrego to każdy się pcha a do złego to nikt.Panie Premierze te kolejki zlikwidować można raz dwa.Tylko się Pan musi zastosować co ja piszę.U nas ludzie lubieją grac w totka albo oglądać teleteurniej,ja to lubiłem za Sztrazburgerem i jak red.Urbanowski"Milionerów"prowadził.Można zamówić w jakiejś firmie w Polsce albo w Niemczech,może lepiej w Niemczech to będzie taniej,takie maszyny do losowania jak mają w totolotku i rano robić w przychodniach i szpitalach losowania.Dajmy na to się zapisze 120 chorych do lekarza a lekarz może przyjąć tylko 60 bo nie ma czasu bo gdzies indziej jeszcze przyjmuje.Dajmy na to o 8:15 wychodzi pielęgniarka włącza maszynę do losowania i mówi
-Pieczęć została złamana,rozpoczynamy losowanie 60 szczęsliwych numerów.I losowanie idzie,ci co zostaną wylosowani idą do lekarza a reszta do domu ale jutro może i do tych też się szczęście uśmiechnąć bo nigdy nie ma tak,że zawsze człowiek ma pod górkę.Weźmy na przykład mnie,kiedyś miałem pracę,potem nie miałem a teraz znowu mam i to jaką,pracuję dla rządu polskiego i robię coś przy okazji dla kraju.
Będę kończył bo walizki czekają muszę pochować papierosy i Finlandię.
Tydzień mnie nie będzie,musi Pan na razie radzić sobie sam.Jak wrócę to od razu napiszę.
Pozdrawiam i moja też
PS.Piotrek już w Holandii,dzwonił,że mu Zolle pod Hanoverem
auto przeszukały z psami.Czemu te Niemce zawsze ludzi z tymi psami pilnują za NRD to samo było.Pan by pogadał z tą Merkel.
268
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)