SKN Geopolityki Idei Strategii SKN Geopolityki Idei Strategii
85
BLOG

Donald Trump pcha Europę ku zjednoczeniu?

SKN Geopolityki Idei Strategii SKN Geopolityki Idei Strategii Polityka Obserwuj notkę 2
Ostatnie lata i miesiące były niezwykle wymagające dla Unii Europejskiej. Zmieniający się układ sił na świecie, zachwianie globalistycznym porządkiem gospodarczym czy zagrożenia militarne wywołują niepokój zarówno wśród europejskich decydentów politycznych, jak i obywateli. Postawa obecnego prezydenta USA, będącego symbolem antyliberalnych i antyglobalistycznych wartości wobec Unii Europejskiej, zdaje się podsycać zmartwienia Europejczyków. Niektórym może się nawet wydawać, że zbliżamy się do końca europejskiego projektu integracji.

Unia Europejska jako wytwór prawny jest anomalią w historii Starego Kontynentu. Kontynentu, którego imperia zradzały się z wojen (i które to później te wojny eksportowały za granicę), a obecnie łączącego się w sojusz gospodarczo-polityczny wbrew wyżej wspomnianemu dziedzictwu. Za jeden z powodów takiego stanu rzeczy należy uznać malejącą pozycję indywidualnych państw europejskich w skali globu. Upadek polityki kolonialnej i rosnąca dominacja duetu USA-ZSRR na świecie motywowały Europejczyków do zacieśniania współpracy między swoimi krajami. Dzięki temu państwa europejskie zachowały swoją zamożność jednak za cenę ówczesnych wpływów, które obecnie przejęły Stany Zjednoczone.

Rząd w Waszyngtonie przez wiele lat chętnie przyjmował wiele aspektów europejskiej polityki między innymi w zakresie obronności, osiągając przez to swoje własne cele gospodarcze i nie tylko. Jednak wiatr zmian, jakim jest niewątpliwie Donald Trump, nie ominął także Starego Kontynentu. Bardzo stanowcze, a miejscami wręcz agresywne stanowisko obecnej administracji USA wobec Unii, przejawia się chociażby w cłach handlowych czy próbach przejęcia Grenlandii. A to z kolei zdaje się wywracać dotychczas panującą wśród brukselskich polityków wizję świata, w której Zachód, pomimo różnic, jest nadal zjednoczony. Uwzględniając bezwładność oraz bierność, jaką charakteryzowała się Europa przez ostatnie dekady, niebezpodstawne jest pytanie: „czy Unia to przetrwa?”.

Jednak paradoksalnie kryzys ten może popchnąć Unię w kierunku, w jakim nie poszłaby w „spokojniejszych czasach”. Poprzednie lata pokazują nam, że każdy kolejny kryzys z jakim mierzy się Unia Europejska, doprowadza do precedensu, w którym to paneuropejskie instytucje przejmują lub otrzymują część kompetencji państw członkowskich. Sprawa wspólnego zadłużenia, remilitaryzacji czy rosnących wpływów Parlamentu Europejskiego zwiększają potencjał Europy jako niezależnego gracza. Dodając zagrożenia zewnętrzne jakie uderzają w Europę z kierunku Rosji, Chin czy w końcu USA Donalda Trumpa, zrozumiałe stają się głosy stawiające przyszłość kontynentu w bardziej scentralizowanej Unii, argumentujące, że w takiej formie byłaby ona zdolna szybciej i sprawniej odpowiadać na napotykane groźby oraz lepiej zadbać o swój rozwój wewnętrzny.

Obecnie wizja zjednoczonej Europy jest bardziej jedną z ewentualnych wersji przyszłości niż gwarantowanym scenariuszem. Niemniej jednak, jej prawdopodobieństwo w połączeniu ze wsparciem wyrażanym przez obywateli kontynentu, wydaje się rosnąć, niżeli maleć z każdym kolejnym działaniem prezydenta Donalda Trumpa. Czas pokaże, czy w przyszłości za jeden z powodów zjednoczenia się państw europejskich nie zostanie uznany nowojorski biznesmen, dla którego byłby to „bad deal”.

Jesteśmy studenckim kołem naukowym, które działa na SGH. Zajmujemy się tematami związanymi z geopolityką w otaczającym nas świecie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka