III World War
Gdy słucham Wagnera, mam ochotę napaść na Polskę W.Allen
0 obserwujących
9 notek
10k odsłon
  271   0

Ruskie serwery pracowały tym razem dla PiS

Przyznam się Państwu, że po raz pierwszy od odzyskania częściowej niepodległości nie poszedłem wczoraj na wybory.

No i się narobiło.....

Po 7 latach chudych stratedzy i piarowcy PiS zrozumieli, że normalnymi sposobami żadnych wyborów wygrać się nie da. Także tych ostatnich, o których z góry mówili, że na pewno będą sfałszowane. Do tej pory niejaki Golonka-Lawina spekuluje, że w ostatecznym rozrachunku może jednak okazać się przegranym.

Ale ludzie Kaczyńskiego przypomnieli sobie w porę słynne powiedzenie swojego prezesa o strategicznym znaczeniu :

"Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, to byśmy nigdy niczego nie mieli"

i poszli po rozum do głowy.

Antoś policmajster, od dawna podejrzewany o bycie ruskim agentem, sobie tylko znanymi kanałami dotarł do serwerowni na dalekim Kaukazie, od lat obsługujących nasze wybory i  pieniędzmi  uzyskanymi ze sprzedaży książki swojego pryncypała przekupił tamtejszych informatyków, dla których sfałszowanie wyników to czynność tak prosta, jak zrobienie lewatywy dla nawet początkującej salowej.

Dla zwiększenia wiarygodności zawirusowano również system używany w PKW, aby w razie niepowodzenia planu, móc jak zwykle zwalić  całą winę na Tuska.

Jakby tego było mało, przypuszczono również atak na słynny prawicowy portal Salon24.pl, który przez jakiś czas był niedostępny.

Celowo napisałem "Tuska" a nie Kopacz, bo to właśnie Tusk jest przecież dla Putina niebezpieczny w tej Brukseli, a nie Kaczyński na Żoliborzu.

Dzięki sukcesowi PiS, Putin wkrótce będzie mógł przestać zajmować się Polską, choć i do tej pory zajmował się nią tylko w przelocie na różne szczyty.  No bo jakie zagrożenie może stanowić dla imperium burdel, zarządzany przez starego kawalera o bliżej nieokreślonej orientacji, który nawet nie zna języka imperatora, nie mówiąc o innych. Imperatorzy też go zresztą nie znają, a jeśli nawet, to mylą go z bratem - tym dla którego kiedyś zabrakło krzesła w Brukseli, a który potem zginął im z oczu w Smoleńsku.

Tak więc jeśli chodzi o Polskę, to  wszystko póki co idzie po myśli strategów moskiewskich, a pan Kaczyński koniecznie musi poszukać na tę okazję odpowiedniego wiersza.

Jak nie znajdzie, to niech się zgłosi do mnie, a ja coś spłodzę na poczekaniu.

Bombastic

 

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale