5 obserwujących
62 notki
34k odsłony
90 odsłon

Geniusz Michała Klahra Starszego. Chwalebne skutki pewnego spotkania

Marek Sikorski, Lądek-Zdrój. Zabytki i historia
Marek Sikorski, Lądek-Zdrój. Zabytki i historia
Wykop Skomentuj


  Czasami trudno przewidzieć, co mogą przynieść nieoczekiwane spotkania, zwłaszcza jeśli zdarzają się one między osobami różniącymi się wiekiem i pochodzeniem. Na Ziemi Kłodzkiej miało miejsce takie spotkanie, którego skutkiem stało się odkrycie wielkiego talentu. Zdarzyło się ono zapewne na początku XVIII wieku, w Bielicach, w małej górskiej miejscowości w pobliżu Lądka. Dokładnej daty tego spotkania nie znamy, wiemy tylko o kilku szczegółach. Otóż pewnego dnia spacerujący po górach jezuita z Kłodzka, późniejszy rektor tamtejszego gimnazjum, Paul Stralano spotkał w wiosce Bielice chłopca rzeźbiącego małym nożykiem figurki do szopki bożonarodzeniowej. Rzeźby tak bardzo zachwyciły jezuitę (z pochodzenia Włocha), że postanowił on zabrać z sobą młodzieńca do Kłodzka i posłać go tam na naukę. Tym młodzieńcem był syn biednego chłopa z Bielic, Michał Klahr, który z czasem okazał się wielkim artystą rzeźbiarzem doby baroku. Żył w Lądku-Zdroju, dla niego tworzył i tu zyskał rozgłos i sławę.

image

"Ukrzyżowanie", Michal Klahr Starszy, kościół parafialny w Lądku-Zdroju, fot. M. Sikorski 

Zapewne inaczej potoczyłyby się losy Michała Klahra, gdyby nie spotkanie z Paulem Stralano. Historia tego spotkania, nieoparta na źródłach historycznych, stała się legendą i długo trwała wśród mieszkańców naszego miasta. Dowiadujemy się o niej po raz pierwszy z pisemnego przekazu, jaki dostarczył nam w drugiej połowie XIX wieku lądecki ksiądz Olbrich. Skąd zaczerpnął ową historię — trudno dziś powiedzieć; można jedynie domyślać się, że była to krążąca wśród mieszkańców Lądka legenda. Jedno, co pozostaje prawdą — to fakt, że dzięki jezuicie Paulowi Stralano doszło do odkrycia talentu młodego Michała Klahra — artysty, którego dzieła spotykamy w wielu miejscach naszego miasta. Urodził się on w 1693 roku w Bielicach, koło Stronia Śląskiego, zmarł w 1742 roku w Lądku. Nie wiemy wiele o szczegółach życia artysty, zachowały się tylko nikłe źródła historyczne, które pozwalają częściowo odtworzyć dzieje jego życia. Do znanych źródeł należy księga zgonów z parafii w Lądku-Zdroju z lat 1672—1747, gdzie czytamy: „1742, den 9 März ist der Ehran Veste und Wohlweiss Herr Michael Klahr Raths — Verwandter allhier mit einem gesungenem sambt ganzer Schul zur Erde bestattet worden, zuvor kath, mit dem hl. Sakrament versehen, seines Alteres 49 Jahr”.

Również z wypisów archiwalnych przechowywanych do 1945 roku przez lądecką rodzinę Reimanów dowiadujemy się o rodzicach Klahra: ojciec artysty, Michał z Bielic, zmarł w wieku 70 lat, 19 lipca 1725 roku, matka Maria zmarła 16 września 1726 roku. Następna chronologicznie wzmianka pochodzi z 1722 roku i mówi o kontrakcie zawartym między artystą a kłodzkim rektorem jezuitą Seidle. Dotyczy ona wykonania prospektu organowego dla kłodzkiego kościoła jezuitów. Mamy tu do czynienia z jedną znaną informacją źródłową mówiącą o działalności naszego artysty. Do innych źródeł wiedzy o dziejach artysty należy notatka mówiąca o ślubie zawartym 26 stycznia 1723 roku między Michałem Klahrem a Katarzyną, córką Hansa Muhlana. Pochodzi ona z księgi ślubów z parafii w Nowym Gierałtowie. Inne źródłowe wiadomości znajdujemy w księdze chrztów w parafii w Lądku-Zdroju i odnoszą się one do narodzin i chrztu dzieci artysty: Anny Marii (ur. 12.05.1724 r.), Anny Katarzyny (ur. 15.02.1725 r.), Michała Ignacego (ur. 23.02.1727 r.), Joanny Rozalii (ur. 16.12.1729 r.) oraz Barbary (ur. 19.10.1732 r.). Zapisy te wskazują na to, że Michał Klahr od 1724 roku zamieszkał w Lądku-Zdroju. Tutaj też kupił kamienicę zwaną „zur Kornecke” (obecnie kamienica nr l w Rynku). W 1734 roku został wybrany na rajcę miejskiego, co dowodzi jego pozycji społecznej.

Jak wiemy, Klahr kształcił się u kłodzkich jezuitów, opanował nawet dobrze znajomość łaciny. Dla jezuitów w Kłodzku, którzy na przełomie XVII i XVIII wieku stworzyli w tym mieście ośrodek działalności artystycznej i sztuki sakralnej, wykonał młody Klahr pierwsze swoje prace. Przypomnijmy, że jezuici z Kłodzka byli w tym czasie mecenasami sztuki, a zamiarem stało się stworzenie z ich kościoła poważnego ośrodka pielgrzymkowego. Ich też zasługą było sprowadzenie wielu znanych, wybitnej klasy artystów. W tym środowisku Klahr pobierał nauki, kształcił się pod okiem znanego rzeźbiarza Karola Sebastiana Flackera. W jego warsztacie uzyskał on znajomość tajników sztuki rzeźbiarskiej.

Dzięki opiece jezuitów i ich mecenatowi poznał też teoretyczną stronę sztuki, studiując sławny i rozpowszechniony wtedy przez ten zakon traktat jezuickiego artysty Andrei Pozzo „Perspectiva pictorum…”, który miał poważny wpływ na rozwój ówczesnej sztuki. W tym samym czasie dane mu było także poznać sztychy przedstawiające wybitne dzieła sztuki antycznej, co miało niebagatelny wpływ na jego wrażliwość i dalszą twórczość. Wpływy sztuki antycznej spotykamy bowiem w jego późniejszych dziełach. Przypuszcza się, że młody Klahr kształcił się w Pradze, ówczesnym centrum sztuki. To właśnie pod wpływem praskiej szkoły kształtowało się oblicze artystyczne Ziemi Kłodzkiej doby baroku.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale