Marek Sikorski. Marek Sikorski.
18
BLOG

Patriotyzm jest humanizmem

Marek Sikorski. Marek Sikorski. Społeczeństwo Obserwuj notkę 1
Tylko człowiek wolny ma Ojczyznę, a niewolnik jest jej pozbawiony!

Hasło „Patriotyzm jest wyższą formą humanizmu” funkcjonowało w polskiej debacie publicznej na początku XX wieku jako synteza doświadczenia historycznego i refleksji etycznej. Nie było ono jedynie retorycznym uniesieniem, lecz próbą określenia relacji między człowiekiem a wspólnotą polityczną. Dziś termin „patriotyzm” bywa redukowany do anachronicznego sentymentu albo – w dyskursie publicystycznym – utożsamiany z nacjonalizmem rozumianym jako przedsionek totalitaryzmu. Tymczasem takie uproszczenie zaciera zasadniczą różnicę między miłością Ojczyzny a ideologią państwowego absolutyzmu.

W refleksji politologicznej XX wieku często przywoływano przykład nazizm jako rzekomego dowodu, że afirmacja narodu musi prowadzić do przemocy. Jednakże nazizm był systemem totalnym, podporządkowującym jednostkę wszechwładnemu państwu i partii, podobnie jak komunizm w jego sowieckiej odsłonie. Oba te systemy znosiły realną własność prywatną i autonomię osoby. Patriotyzm w klasycznym sensie nie polega na ubóstwieniu państwa, lecz na zakorzenieniu człowieka w konkretnej wspólnocie historycznej, kulturowej i moralnej.

Humanizm zakłada godność osoby ludzkiej, jej podmiotowość oraz prawo do wolności. Patriotyzm – jeśli ma być wyższą formą humanizmu – musi te wartości chronić i rozwijać. Nie jest on abstrakcyjną emocją wobec symboli, lecz relacją odpowiedzialności wobec dobra wspólnego, którego materialnym fundamentem pozostaje własność, ziemia, dziedzictwo i rodzina. Własność nie jest tu kategorią czysto ekonomiczną, lecz ontologiczną: określa przestrzeń sprawstwa człowieka. Kto nic nie posiada, ten nie decyduje; kto nie decyduje, ten nie jest w pełni wolny.

Współczesne państwa opiekuńcze, rozbudowując fiskalizm i redystrybucję, coraz częściej przesuwają punkt ciężkości z prawa do posiadania na obowiązek utrzymywania rozległego aparatu administracyjnego. Mechanizm „masz – więc płać” staje się normą, a nie wyjątkiem. W tej logice własność jawi się jako koncesja udzielona przez państwo, a nie jako naturalne prawo osoby. Patriotyzm rozumiany jako obrona ojcowizny sprzeciwia się takiej redukcji: broni tezy, że wolność polityczna wyrasta z realnej niezależności ekonomicznej obywateli.

Przeciwstawia się on także idei bezosobowego internacjonalizmu, który głosi lojalność wobec „globalnej wspólnoty” pozbawionej konkretu. Nie istnieje patriotyzm wobec abstrakcyjnego globu; istnieje odpowiedzialność ekologiczna i solidarność międzynarodowa, lecz nie zastąpią one więzi z własną Ojczyzną. Człowiek nie kocha ludzkości w próżni – kocha ją poprzez konkret: język, kulturę, historię, krajobraz. Umierający z głodu mieszkaniec Bangladeszu nie doświadcza „posiadania świata”; doświadcza braku elementarnych warunków życia. Patriotyzm nie jest więc luksusem sytego społeczeństwa, lecz wyrazem zakorzenienia w tym, co realnie „moje” i za co ponoszę odpowiedzialność.

W tym sensie patriotyzm odróżnia wolnego od niewolnika. Niewolnik w starożytnym Rzymie otrzymywał strawę i dach nad głową, lecz nie posiadał niczego, nawet siebie. Analogicznie współczesny obywatel, który rezygnuje z własności i autonomii w zamian za transfery socjalne, ryzykuje utratę podmiotowości. Humanizm bez wolności ekonomicznej staje się pustą deklaracją.

Kryzys patriotyzmu wiąże się także z relatywizmem poznawczym. Jeśli nie istnieje prawda obiektywna, to nie istnieje także trwałe dobro wspólne. Wówczas Ojczyzna staje się konstruktem narracyjnym, który można dowolnie redefiniować. Tymczasem klasyczna tradycja europejska – od średniowiecznych rycerzy po nowożytne konstytucje – opierała się na przekonaniu, że prawda i dobro mają charakter realny. Nieprzypadkowo polscy rycerze, w tym husaria, nosili dewizę „Amor Patriae Nostra Lex” – miłość Ojczyzny jest naszym prawem. Nie oznaczało to kultu państwa, lecz uznanie, że wspólnota polityczna stanowi naturalne środowisko rozwoju osoby.

Patriotyzm jako wyższa forma humanizmu nie jest więc ideologią wykluczenia, lecz afirmacją konkretnej odpowiedzialności. Broni wolności poprzez obronę własności, chroni godność poprzez zakorzenienie w tradycji, a solidarność czyni możliwą dzięki realnym więziom. W tym ujęciu miłość Ojczyzny nie stoi w sprzeczności z miłością człowieka – przeciwnie, jest jej najbardziej dojrzałą postacią, bo zaczyna się od tego, co najbliższe i najbardziej zobowiązujące.

Tu publikuję artykuły "pro publico bono". Link mojego kanału na YouTube: Marek Sikorski  Link mojej strony internetowej: Marek Sikorski i jego książki . Polecam moją stronę internetową o Valletcie: Valletta. Skarby i osobliwości stolicy Malty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo