Fot. Marek Sikorski
Fot. Marek Sikorski
Marek Sikorski. Marek Sikorski.
18
BLOG

Sekrety obrazu „Młody św. Jan Chrzciciel” Mattii Pretiego w MUŻA w Valletcie

Marek Sikorski. Marek Sikorski. Kultura Obserwuj notkę 0

W zbiorach MUŻA – National Museum of Art w Valletcie znajduje się kilka obrazów namalowanych przez Mattia Preti (1613–1699), zwanego Il Cavaliere Calabrese. Był on jednym z najwybitniejszych malarzy baroku działających na Malcie. Pochodził z Kalabrii, a artystycznie ukształtował się w Rzymie i Neapolu pod silnym wpływem malarstwa Caravaggia, określanego mianem caravaggionizmu. Od 1659 roku na stałe związał się z Maltą jako członek Zakonu Świętego Jana. Jego monumentalne kompozycje, operujące wyrazistym światłocieniem i dramatyczną ekspresją, znacząco wpłynęły na oblicze maltańskiej sztuki XVII wieku i do dziś stanowią jej istotne dziedzictwo.

Najważniejszym dziełem w twórczości Pretiego są malowidła ścienne na sklepieniu Konkatedra św. Jana, przedstawiające życie i chwałę patrona Zakonu Joannitów – św. Jana Chrzciciela.

Temu świętemu artysta poświęcił także obraz znajdujący się obecnie w zbiorach MUŻA – „Św. Jan Chrzciciel jako młodzieniec”, powstały około 1670–1671 roku. Przedstawia on Jana jako chłopca ubranego w tabard zakonu maltańskiego (rodzaj bezrękawowej tuniki noszonej przez rycerzy zakonnych, często ozdobionej herbami i symbolami), co podkreśla jego rolę jako patrona zakonu.

Prawą ręką Jan wskazuje na baranka – symbol Baranka Bożego, czyli Chrystusa, który jako niewinny Baranek przelał krew za grzechy świata. Kompozycję uzupełnia krzyż z trzciną oraz chorągiewka z napisem „Ecce Agnus Dei” („Oto Baranek Boży”). Są to słowa z Ewangelii według św. Jana, odnoszące się do Jana Chrzciciela jako proroka wskazującego na Jezusa jako Mesjasza: „Nazajutrz zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata»” (J 1,29) oraz „Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży»” (J 1,36).

image

„Młody św. Jan Chrzciciel”, Mattia Preti, MUŻA w Valletcie, fot. Marek Sikorski

Obraz kryje interesującą ikonograficzną osobliwość – sposób przedstawienia świętego. W sztuce sakralnej ukazywano go na kilka sposobów, zgodnie z przekazami ewangelicznymi i apokryficznymi: jako proroka nauczającego, pustelnika, udzielającego chrztu Jezusowi, a także jako młodzieńca.

O młodości Jana Chrzciciela wiemy niewiele. Źródłem inspiracji dla tego typu przedstawień jest krótki fragment Ewangelii według św. Łukasza: „Chłopiec rósł i wzmacniał się duchem, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem” (Łk 1,80). Słowa te zainspirowały artystów do ukazywania Jana jako młodzieńca na wzór antycznego Apollina, podkreślając piękno młodego człowieka jako dzieła Bożego. Młodość utożsamiano z harmonią stworzenia oraz – szczególnie w sztuce religijnej – z cnotą czystości, tak istotną w życiu zakonnym. Jan jawi się tu nie tylko jako prorok zapowiadający nadejście Chrystusa, lecz także jako duchowy wzorzec rycerza-zakonnika, ucieleśniający ideały posłuszeństwa, ofiary i waleczności w obronie wiary.

Barokowi malarze, w tym Mattia Preti, chętnie sięgali po ten motyw, aby ukazać niewinność hartowaną przez ascezę. Młodość Jana symbolizowała również gotowość do poświęcenia od najmłodszych lat. Był on bowiem postrzegany jako nowy Eliasz – prorok zapowiadający Mesjasza – który ostatecznie poniósł męczeńską śmierć.

Obraz ten kryje jeszcze jeden sekret – według niektórych badaczy jest to autoportret artysty. Preti, jako członek zakonu maltańskiego, mógł w ten sposób podkreślić swoje szlacheckie pochodzenie. Kwestia ta miała istotne znaczenie przy obejmowaniu wysokich funkcji w zakonie. Artysta wywodził się z rodziny szlacheckiej, która została zdegradowana, a następnie zrehabilitowana, czyli przywrócona do dawnej godności.

Aby zostać przyjętym do Zakonu Maltańskiego (Zakonu św. Jana), kandydat musiał wykazać się szlachecką proweniencją. Przed przyjęciem Pretiego do zakonu w 1642 roku przeprowadzono formalną weryfikację jego pochodzenia. Świadkowie potwierdzili, że rodzina artysty „żyła oddzielnie od plebsu” i posiadała ugruntowany status społeczny.

Preti został początkowo przyjęty jako Cavaliere d’Obbedienza (Rycerz Posłuszeństwa), następnie – po przybyciu na Maltę – awansował do godności Cavaliere della Grazia, a ostatecznie do rangi Rycerza Sprawiedliwości Zakonu Maltańskiego. Świadczyło to o jego pełnym włączeniu w struktury elitarnego zakonu rycerskiego. Artysta był dumny ze swojego statusu, a zarazem znany jako człowiek honoru i miłosierdzia – wspierał wiernych i przeznaczył część swojego majątku na rzecz ubogich.

Obraz ten nie jest jedynym dziełem, w którym Mattia Preti zawarł własny wizerunek. Jego autoportret pojawia się m.in. w obrazie „Kazanie św. Jana Chrzciciela” z 1672 roku w kościele pw. św. Dominika w Taverna, a także w niezależnym „Autoportrecie” (ok. 1695–1697) przechowywanym w Gallerie degli Uffizi we Florencji. Niektórzy historycy sztuki uważają, że w wielu przedstawieniach świętych autorstwa Pretiego można odnaleźć jego rysy portretowe.
image

„Chrzest Chrystusa”, Mattia Preti, MUŻA w Valletcie, fot. Marek Sikorski

W zbiorach MUŻA znajduje się również inny obraz przedstawiający św. Jana Chrzciciela – to „Chrzest Jezusa”, z około 1670 roku kompozycyjnie zbliżony do jednego z fresków w konkatedrze św. Jana w Valletcie.

Autorstwo i zdjęcia: Marek Sikorski

Źródło: SkarbyValletty.blogspot.com


image

Tu publikuję artykuły "pro publico bono". Link mojego kanału na YouTube: Marek Sikorski  Link mojej strony internetowej: Marek Sikorski i jego książki . Polecam moją stronę internetową o Valletcie: Valletta. Skarby i osobliwości stolicy Malty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura