20 obserwujących
267 notek
178k odsłon
424 odsłony

Wojna o Iran w Syrii, nowe rozdania?-widziane z USA

Wykop Skomentuj5

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że walka o ogromne irańskie zasoby złóż ropy i gazu, oraz metali ziem rzadkich, wchodzi w decydującą fazę na terenie Syrii. Pozornie wygląda na to, że USA wraz z Izraelem stały się przegraną stroną, zaś Rosja jest wielkim wygranym wraz z Turcją i Iranem. Chiny zaś są ciągle niewidoczne, ale zaangażowane mocno po stronie Iranu. Na dzień dzisiejszy USA wraz z Izraelem przegrały walkę o Iran, rozgrywając fatalnie kartę kurdyjską.

Jest to też bardzo gorzka lekcja dla naszego bezmózgiego magdalenkowego eliciarstwa w wydaniu patriotycznie inaczej. Wprawdzie pomogliśmy w minimalnym stopniu aliantom w Normandii, a na ten przykład nie pomoglismy wojskom USA w Wietnamie. Pamiętam za tow. Wiesława slogan „Ręce precz od Wietnamu”. Więc jeśli tylko ruska barbaria nas zaatakuje, to Amerykanie szybko się wycofają, mówiąc nam że im nie pomogliśmy w Wietnamie. Na dzisiaj w społeczeństwie amerykańskim jest ogromna niechęć do odgrywania roli błędnego rycerza przez amerykańskie wojsko. Skoro nie ma politycznej woli na awanturę wojenną w interesie Izraela, to co dopiero w interesie Polski, którą reprezentują darmowe i bezmózgie lachociągi.

Wielokrotnie pisałam że wyłuskanie Turcji przez Rosjan i przeciągnięcie Turcji na rosyjska stronę było decydującym momentem w walce o Iran na terenie Syrii. Neokoni nie byli pewni Erdoggana, więc chcieli się go pozbyć, zastępując go swoja marionetką Gullenem, który zrobiłby wszystko, czego życzyłby sobie Izrael. Jednak wywiad rosyjski kontrolując zamach stanu w Turcji ocalił Erdoggana, który od tego momentu robi to, co każe mu Rosja.

Więc dla Rosji wymarzona była sytuacja, kiedy jedynym sojusznikiem USA i Izraela, zostali Kurdowie, więc Amerykanie do spółki z Izraelem, zaczęli uzbrajać Kurdów, robiąc sobie jeszcze większego wroga z Turcji. Więc zdrada Kurdów przez USA była tylko kwestią czasu. Takie były następstwa kolejnego błędu neokonów w ich bliskowschodniej awanturze w budowaniu Wielkiego Izraela. Więc Trumpowi nie pozostało nic innego jak wywalić Boltona i wycofać się ze wsparcia Kurdów przeciwko Turcji, zanim neokoni nie wciągną wojsko USA w kolejne bagno dużo gorsze od wietnamskiego i irackiego razem wziętych.

Pisałam wielokrotnie, że decydującym momentem było wejście Rosji do gry o Iran w Syrii. Obama będący prezydentem USA nie zdecydował się na konfrontacje militarną z Rosją. Wiedział że byłaby to dla USA katastrofa rozłożona w czasie, zaś ponadto głęboka niechęć do kolejnej awantury w interesie Izraela byłaby bardzo niepopularna wśród Amerykanów. Ponieważ USA wkracza w decydujący rok wyborów prezydenckich, więc obecny ubiegający się o reelekcję prezydent, jak również jego kontrkandydat, staliby na przegranych pozycjach, gdyby rozpoczęli działania militarne przeciwko Iranowi czy to w Syrii, Libanie, Iraku oraz Jemenie. Jak pokazało życie zmarnowano dziesiatki miliardów dolarów na tzw. zmiany rezimów, które to miały zapewnić Izraelowi dominację na Bliskim Wschodzie, a skończyło sie na tym, że Izrael ma pod nosem tysiące irańskich rakiet wycelowanych w wybrane cele na terenie Izraela.

Jak pokazała proza wojny, zmarnowano dziesiątki miliardów dolarów na wojnę z Iranem w Iraku, Syrii i w Jemenie i jak się okazało wyszkolenie i broń dla tzw. dzihadystów to zdecydowanie za mało jak na walke z Iranem. Przy tej okazji okazało się również, iż wysłanie wosk USA do bezpośrednich starć z wojskami Iranu groziłoby totalna katastrofą o nieprzewidywalnych następstwach w samych USA. Próba wciągnięcia Turcji do wojny z Iranem zakończyła się również spektakularną klęską. To dlatego neokoni ubzdurali sobie, że można zastapić niepewnego Erdoggana Gullenem, w ich rękach marionetką któryby wydał rozkaz wojskom tureckim do zaatakowania Iranu wraz z tzw. bojownikami ISIS oraż różnymi bandami sponsorowanymi przez Zachód.

W obecnej chwili neokoni nie mają żadnego znaczącego sojusznika na Bliskim Wschodzie, z którym to możnaby rozpocząć wojnę z Iranem z widokiem na jakikolwiek sukces. Co prawda mają pieniądze od sunnickich monarchii naftowych, ale przypadek Arabii Saudyjskiej pokazał, że setki miliardów dolarów wydanych na uzbrojenie nic nie pomogło, a Iran pokazał że broń zachodnia, głównie amerykańska jest bezużyteczna wobec irańskich rakiet supersonicznych. Wiele mówi się teraz po ostatnich atakach, że system „Patriot” potrafi przechwycić rakiety pędzące z prędkością przekraczajacą pięciokrotnie prędkość dźwięku, jednak irańskie rakiety były o wiele szybsze, skoro system Patriot okazał się bezużyteczny wobec precyzji i szybkości irańskich rakiet.

Iran dowiódł również że posiada świetny wywiad, skoro siły irańskie zestrzeliły amerykańskiego drona, który był podprowadzany na cel przez załogowy samolot do ataku na konkretny cel w Iranie. Tak więc tzw. siły koalicji zachodniej pod przewodem USA i Izraela, po zdradzie Kurdów, zostały zmuszone do ewakuacji z Syrii, jednak USA zdecydowało sie jeszcze na utrzymywanie syryjskich pól naftowych. Zobaczymy na jak długo. Iran na pewno będzie sprawdzał US Army ich ochotę na utrzymywanie pól naftowych walką, uruchamiając do tego celu swoich dzichadystów.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka