Okazuje się, że uczone głowy i techniczni premierzy martwią się, że za mało dzieci w Polsce się rodzi. I zastanawiają się jak zrobić, aby rodziło sie więcej. Podobno to jest powazny problem.
Tymczasem są miliony dzieci, które się urodziły (jakieś 20-30 lat temu), wykształciły i wyjechały. Nie było dla nich miejsca na polskim rynku pracy. Ludzie zbędni, którzy okazali się potrzbni - ale w innych krajach. O ile dobrze pamiętam - w ostatniej dekadzie wyjechało około 2mln. I tutaj nikt problemu nie widzi.
A kto zagwarantuje, że te dzieci, które urodza się na skutek dotacji demograficznej także nie wyjadą?
Nawiasem mówiąc - Polacy w UK rozmnazają się na potęgę! To prawie eksplozja demograficzna.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)