Taki artykuł przeczytałem:
wiadomosci.onet.pl/kraj/newsweek-wpadka-prokuratury-ich-siecia-zarzadza-os,1,5501076,wiadomosc.html
"Libra to system informatyczny Prokuratury Generalnej. Baza danych zawiera informacje dotyczące największych przestępstw w kraju. Są tam m.in. nazwiska i adresy informatorów, świadków i oskarżonych. O takiej wiedzy marzy wielu przestępców. Jak to się stało, że przetarg na zarządzanie siecią wygrała firma, której nikt nie prześwietlił i którą rządzi kobieta z wyrokiem za fałszowanie dokumentów i podrabianie podpisów?"
W skrócie:
Ktoś, kto figuruje w rejestrze skazanych wygrał przetarg na 4.2 mld złotych ponieważ dał cenę niższą o 0.02%.
Pewnie przypadek.
Bo skąd by wiedzieli jakiej ceny trzeba zażądzać aby mieć szansę na wygraną?
W Polsce, jak wiadomo, korupcji nie ma - więc to musi być czysty przypadek.
I pewnie te 800 tysięcy, które było języczkiem u wagi nigdy nie trafi do skorumpowanych urzędników. A uczciwa firma będzie zarządzała uczciwie tymi danymi i uczciwie zarobi 4.2 mld złotych.
(dla tych, którzy mają problemy z matematyką, jak ja - to jest milion złotych pomnożony razy 4200. Innymi słowy - cztery tysiące dwieście milionów złotych)
I pewnie skazany przestępca, który właśnie kupił sobie dostęp do danych naszego wymiaru sprawiedliwości nie zrobi interesu na sprzedawaniu tych danych. Zarobił dużo pieniędzy z państwowej kasy, więc na pewno nie będzie mu zależało, aby dorobić na boku sprzedając dane świadków itp.
Trzeba wierzyć Państwu.
Trzeba wierzyć, że Polska działając przez swoich przedstawicieli nie zrobiła interesu z kryminalistami.
Bo jeżeli zwątpimy w Polskę i jej urzędników - to co nam zostaje?
Nic.
Na wszeli wypadek - jeżeli ktoś Was okradnie albo napadnie - to nie rozmawiajcie z Policją, bo nie wiadomo kto i kiedy będzie miał dostęp do Waszych danych.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)