Czytam te wasze wypociny na S24, część zapewne agenturalna, część podytkowana wrodzoną skłonnością do autokompromitacji, i mam dla was wiadomość. Zrozumcie, że Donald Tusk skończył się jako polityk i człowiek. Kłamał o Katastrofie do ostatniego możliwego momentu. Łgał aż do wczoraj, tj. do czasu kiedy polscy specjaliści odczytali z taśm z czarnych skrzynek, że piloci nie chcieli lądować ale chcieli odejść, ostateczną zaś klęskę tuskowa kampania obrony Putina poniosła dziś, gdy już wiemy że piloci byli informowani iż są na ścieżce a lecieli 80m. poniżej niej oraz to że na lądowanie naciskała osoba 3 na wieży. W świetle tak twardych materialnych dowodów bredzenie MAK'Donka o rzetelnosci raportu i jakiejs domniemanej psychologicznej presji załogi o jakiej mówi raport MAK można wsadzić między najgłupsze bajki. MAKDonek vel Dolomit uciekł w góry by to rosyjskie kłamstwo mogło swobodnie funkcjonować w przestrzeni publicznej. Zalecam więc przestać sikać na znicze i włączyć mózgownice, bo obudzicie się z ręką w nocniku.
732
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)