40 obserwujących
705 notek
852k odsłony
  2551   4

Brygada Abramsów

Widzę że powstało trochę nieporozumień. Otóż podawane przeze mnie ilości żołnierzy obsadzających sprzęt to nie są etaty jednostki. Weźmy batalion czołgów który liczy 58 czołgów po 4 załogantów co daje 232 żołnierzy w załogach. Ale to nie wszystko, bo są tam też inni żołnierze i pojawia się kwestia ilu z nich można sobie dobrać w razie mobilizacji a ilu musi być cały czas? Rozkminianie tego jest uciążliwe bo trzeba szukać etatów.

Dalej: brygada ukompletowana w 40% to jest jeden batalion tak naprawdę. Ale etatów dowódczych ma  4 zamiast jednego: 1 dowódca brygady i 3 dowódców batalionów. Powstała również kwestia taka: czym różni się brygada od pułku? Pułków u nas nie ma już a brygada to taki bardziej samodzielny pułk z dywizjonem artylerii, kompanią zwiadu, dywizjonem przeciwlotniczym. Batalionem logistycznym. Co z tego zostanie przy ukompletowaniu 40%? Bataliony też są bardziej samodzielne niż kiedyś i samodzielnością odpowiadają dawnym pułkom. Z kolei Ukraińcy mają w batalionie 31 czołgów i ich brygada pancerna liczy ok 100 czołgów jak widzę i odpowiada 2 batalionom naszych czołgów. Na przeliczaniu tego można zrobić niezłą karierę bo przekazaliśmy czołgi T 72 na Ukrainę o czym będzie.

W każdym razie sens reformy Armii Nowego Wzoru jest taki, że trzeba przestać se robić jaja i urealnić stany i liczbę jednostek. Wszystkie czołgi powinny być obsadzone i działa samobieżne i bojowe wozy piechoty. Ale desantu może być połowa jednak co nie? Jeśli mamy wojska lądowe 60 000 to jaki procent z tego może być w jednostkach liniowych? 10%, 20%?

Mamy tu pole do różnych takich obliczeń z których wynikało, że trzeba obniżyć liczbę jednostek, które będą miały jednak obsadę 100%. Powiedzmy sobie szczerze: jaki jest sens kupna 250 Abramsów jeśli 100 z nich pójdzie na magazyn i będzie dawcą części? Inne kraje aby zapewnić wysoką gotowość kupowanych Abramsów dobierają dodatkowo 50% silników, czyli w tym wypadku turbin gazowych. A myśmy ile kupili? 30. Czyli ilość czołgów w gotowości może drastycznie spaść. Jeśli batalion liczy 58 czołgów to 4 bataliony liczyć będą 232 maszyny a reszta do rotacji. 4 bataliony wystarczą dla dwóch brygad pancernych po 2 na brygadę. Brygada taka ma posiadać też batalion zmechanizowany na bewupach. BWP 1 się nie nadaje bo jest zużyty, Rosomak nie nadąży na kołach za czołgami a Borsuk będzie wchodził powoli. Po 50 sztuk rocznie. Krabów wystarczy teoretycznie ale czy one są przeznaczone na ten szczebel? Dalej mamy ok 250 Leopardów co daje również 2 brygady po 2 bataliony. Cztery Brygady czołgowe po 2 bataliony czołgów i jeden piechoty zmechanizowanej fikcyjnej bo na bewupach których nie ma.

Dalej mamy 233 czołgi PT 91 Twardy które mogą brać udział w brygadach zmechanizowanych: po 1 batalionie czołgów i 2 batalionach zmechanizowanych na bewupach, których nie ma bo są zużyte. A Borsuki przy produkcji 50 sztuk rocznie to wiecie… Te 4 brygady są mocno problematyczne i mówiąc krótko są w dużej mierze fikcyjne z uwagi na brak sprzętu (czołgów zapasowych i BWP).

Dalej mamy brygady na Rosomakach, już bez czołgów. Na asfalcie czołgi nie nadążą za KTO a w terenie KTO za czołgami. Rosomaki wymagają wozów wsparcia i artylerii samobieżnej na kołach. Mamy?

Dalej jakieś lżejsze oddziały na Hamerach i Honkerach.

W każdym razie Abramsy i Leopardy mają wg Bartosiaka stacjonować na wschodzie po tamtej stronie Wisły. Jeśli się nie mylę. I wg zamysłu jego mają tam mieć porządne buty i kurtki Goretexowe. Kamizelki kuloodporne i noktowizory. Drony i artylerię.

Wnioski są takie, że na dziś nie jesteśmy sformować ani jednej brygady z uwagi na brak sprzętu. Do Leopardów nie mamy BWP, przybycie Abramsów ten deficyt pogłębi. Liczba gotowych Leo może być różna, część jest w modernizacji itp. Raport NiK powiada, że tylko 2 brygady mają u nas 90% stanów i faktycznie taka jest nasza siła. Pojawiają się publikacje o tym raporcie i komcionauci linkowali jakieś linki.

II

A teraz poszukajmy informacji w materiale Napieralskiego i Wolskiego:


Mówią tam, że NATO obczajało już 2 lata temu że coś się szykuje. No ale nie zdołali zapobiec ruskiej inwazji, chociaż armię Ukrainy podszkolili. Muszą tam przyznać że pisiory zaczęły jakoś tam reagować, coś tam przyśpieszać ale pojawia się kwestia taka: skoro NATO wiedziało to i Unia Europejska wiedziała. I jak zareagowała na groźbę inwazji? Nijak. To po co nam ona skoro nie broni nas przed Rosją? I jest drugie pytanie: co robiła opozycja, która też coś powinna wiedzieć? Opozycja i Unia wspierały zgodnie Putina i próbowały osadzić w Warszawie rząd powolny żądaniom Putina.

Dalej zauważają oni, że w kwestii uzbrojenia reżim powinien działać razem z opozycją żeby po wyborach i zmianie władzy nie wywracać wszystkiego do góry nogami. Jak to ma wyglądać skoro celem opozycji jest bezbronność Polski aby bezradnie musiała się przyglądać efektom ustaleń Niemcy-Rosja? Tego paradoksu nie tłumaczą.

Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo