Mamy wybory mamy, więc dyskusję w sprawie aborcji. Sejm, głosami kilkunastu posłów Siły Przewodniej nie odrzuciło restrykcyjnego społecznego projektu ustawy o zakazie aborcji. Powyższa sytuacja skłania mnie do pewnych refleksji na stanem naszej umiłowanej Partii Rządzącej.
Od pewnego czasu Siła Przewodnia usilnie dąży do zbudowania wizerunku postępowej, i lewicującej partii. Umiłowany Przywódca pokazuje się gronie skompromitowanych polityków lewicy (Arłukowicz, Rosatii, czy JKR), wychwala też projekt ustawy o związkach partnerskich. Działania te są dla mnie jasne i mają na celu ugruntowanie lewicowego elektoratu uzyskanego przez Siłę Przewodnią w 2007r. Elektorat ten, bowiem zdecydował o zwycięstwie tej partii w poprzednich wyborach parlamentarnych. Nie odrzucenie restrykcyjnego społecznego projektu ustawy o zakazie aborcji stanowi, poważną rysę na tym wizerunku. Trudno, bowiem wytłumaczyć lewicującemu wyborcy, że jest się jedyną prawdziwą lewicą godną zaufania a jednocześnie umożliwiać wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji. Dlatego też z punktu widzenia interesu Grzegorza Napieralskiego jest podgrzewanie tematu aborcji aż do wyborów. Dlatego uważam ze temat ten będzie jednym z głównych tematów kampanii wyborczej.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)