A więc stało się. Agencja „Stardart and Poor's” obniżyła rating wiarygodności kredytowej USA z oceny maksymalnej AAA do poziomu AA+. Jest to wydarzenie znaczące o tyle że zdarza się to pierwszy raz w gospodarczej historii USA. Jakie maga być konsekwencje tego zdarzenia? Pisząc krótko: wydaje się że podjęta przez S&P decyzja może być zwornikiem sytuacji w światowej gospodarce, takim jakim upadek banku Lehman Brothers kilka lat temu.
W ciągu kilku ostatnich tygodni Polacy zauważają niezwykły wzrost kursu franka. Wielu z tych którzy mają zaciągnięty kredyt denominowany w frankach już zaczyna odczuwać ciężar rosnących rat. Źródłem tego wzrostu była jednak słabość podstawowych walut naszego świata. Dolar – to słabość obecnej gospodarki amerykańskiej, euro – Grecja i kryzys długu, jen – wielkie trzęsienie ziemi. Frank jest mocy słabością innych walut. Inwestorzy pozbywają się dolara, euro i jena i kupują za to franka. Podobna sytuacja panuje na rynku złota.
Teraz po obniżeniu ratingu należał by się spodziewać dalszego osłabienia dolara, a tym samym do wzmocnienia franka. Jeżeli spojrzycie na 5letni wykres franka to zobaczycie że po przekroczeniu bariery 3,3zł za frank nie ma już żadnej bariery technicznej która mogłaby zatrzymać drożejący kurs. W Polsce dotyczy to najbogatszej części społeczeństwa polskiego która ma zaciągnięte kredyty hipoteczne. W krótkim terminie może wpłynąć na preferencje polityczne najbogatszych Polaków, tzn. mogą oni pozostać w domu a nie oddawać głos na Siłę Przewodnią.
W dłuższym terminie, jeżeli frank wzrośnie w okolice 5 zł kredyty te w znacznej mierze staną się one niespłacane. Naruszy to system finansowy.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)