My tu sobie rozmawiamy o różnych zajmujących, ale lokalnych sprawach, a na świecie dzieje się wiele ciekawego. Twa na przykład bezprzykładny spadek dolara i euro wobec franka szwajcarskiego. Ponieważ polski złoty związany jest z euro on też mocno spada w stosunku do Franka. Dziś wieczorem frank przebił psychologiczną granicę 4,00zł. Według wyliczeń ekspertów rata kredytu na 300.000zł wziętego 2 lata temu powinna zwiększyć się o 300zł.
Tymczasem w Polsce kampania wyborcza wchodzi powoli w finałową fazę, a pożyczkodawcy w chf (ok. 700.000) stanowią pokaźną cześć elektoratu PO. Pytania które przychodza mi do głowy po analizie tych faktów brzmią:
a) czy kampania będzię przebiegać pod znakiem franka? (co było by dużym zaskoczeniem)?
b) czy podwyższona rata kredytu może spowodować że grupa tych wyborców zniechęcona większymi wydatkami na wybory się nie wybierze?
A co co wy sądzicie?
A teraz mała prognoza. Teraz frank spadnie do poziomy 3,7 – 3,8, a później hajda do góry. Granicy już żadnej już nie ma.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)