Umiłowany Przywódca wykonał kolejny sprytny ruch w kampanii wyborczej Siły Przewodniej. Ruch sprytny, ale niezaskakujący. Otóż rzucił On rękawice Jarosławowi Kaczyńskiego wzywając Go (i jego partię) do debaty. Tym gestem Umiłowany Przywódca piecze dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze utrwala sytuację podziału społecznego na ruch antypisowski i pisowski (o którym pisał Freeman). W ten sposób ci, co nie cierpią Prezesa Kaczyńskiego mieliby głosować na PO, a reszta, mniejszość, na PIS. Po drugie blokuje ewentualną pozostałą konkurencję.
Nie wiem czy Prezes Kaczyński zgodzi się na takie debaty. Pewnie jest on świadomy jak bardzo zaszkodziła mu debata z roku 2007. Sądzę jednak ze takie dwustronna debata była by szkodliwa dla życia publiczna. Myślę tak dlatego, że zawęża możliwość wybory do dwóch największych partii politycznych. Obie partie tkz. POPiS-u uzyskały w ostatnich wyborach parlamentarnych 73,62%. Istnieje, więc znaczna cześć społeczna, powyżej ¼, która nie identyfikuje się z POPIS-em. Dwustronna debata spychałaby na margines życia publicznego ludzi, którzy nie identyfikują się z tymi partiami.
Dobrym rozwiązaniem jest natomiast debata wielostronna, która eliminuje słabość debaty dwustronnej. Ja ją przeprowadzić? Dobrym wzorem są debaty amerykańskie. Tam jakoś ilość debatujących nie przeszkadza.
Generalnie nie mam dobrego zdania na temat rządów Siły Przewodniej. Uważam je za pełne zaniechań a przez to szkodliwe. Jednak widzę, w jaki prostacki sposób Siła Przewodnia potrafi manipulować


Komentarze
Pokaż komentarze