Czytając prasę można zauważyć relatywizowanie tych samych zdarzeń. Język polski jest tak bogaty , że pole do popisu zwłaszcza dla dziennikarzy nieprzychylnych którejś z opcji są ogromne. I tak: monitoring prasy dla jednej opcji , może być nazwane śledzeniem prasy dla innej. Rezygnacja albo złożeniem dymisji z pracy ( odejście od rządu) dla jednej opcji jest porzuceniem pracy( porzuceniem prezydenta) dla innej. Reforma może być nazwana psuciem państwa , a dziura budżetowa , działaniem prezydenta.
Czy Szanowni blogerzy potrafią się domyśleć , działanie której z opcji przedstawiane jest zawsze w świetle pejoratywnym.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)