Wygląda na to, że premier Tusk zalał się rzewnymi łzami. Tak pięknie budowany pijar rozsypuje się jak zamek z piasku. Nie dość , że po blogosferze krąży dziesiątki komentarzy dlaczego premier Tusk w nocy nie odebrał telefonu od prezydenta Obamy, to jeszcze prezydent Kaczyński dzisiaj jasno i wyraźnie powiedział „Wkroczenie Armii Czerwonej 17 września 1939 roku to agresja. Jej konsekwencją była zbrodnia katyńska, którą nie można nazwać inaczej jak ludobójstwem" - a otoczenie premiera Tuska mówiło „Boimy się, że prezydent kolejny raz chce wywołać III wojnę światową”http://www.dziennik.pl/polityka/article445134/Slowa_prezydenta_wywolaja_III_wojne_.html
W niedziele polityk P.O. mówił „Uznanie mordu w Katyniu za ludobójstwo? Taka decyzja, według Adama Szejfelda, doprowadziłaby do zamrożenia polsko-rosyjskich stosunków. - Gdyby PiS rządził do dzisiaj, postawiłbym wszystkie swoje prywatne pieniądze, że mielibyśmy zimną wojnę”
Tak panie premierze , PiS i Prezydent to rewanżyści jacyś , jak nie III wojna to zimna wojna , nic tylko płakać. Polityka miłości bierze w łeb.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)