O górnikach” Ci , którzy wyjeżdżali , mówili , że cholernie śmierdzi gazem, żeby wracali bo będzie nieszczęście . Ale poszli, bo mają płacone od urobku.
Czujniki gazu zakryli kufajkami, żeby nie wyły i nie wyłączyły automatycznie zasilania’*
O wybuchu metanu” Biała kłębiąca się i gorąca jak piekło chmura bez ognia . Nadlatuje chodnikiem znienacka, bez ostrzeżenia i żadnego , bo jest od niego kilka razy szybsza , a jeśli coś ją zwiastuje to tylko gołe nieokreślone przeczucie zagrożenia wewnętrzny głos, który budzi przerażenie , panikę i podrywa do ucieczki . Na którą nie ma czasu”*
Czy tak było w kopalni Wujek – Śląsk w Rudzie Śląskiej nie wiem.
Opis tragedii bardzo realistyczny. Śmierć 13 górników jest tragedią dla ich rodzin, 40 górników poparzonych, w tym kilkunastu ciężko . Rodzinom odchodzącym od zmysłów górników wyrazy najszczerszego współczucia.
A w telewizji jest i premier a za nim , żeby się załapać w kadrze, główka przy główce , z jednej strony Kopacz, z drugiej Schetyna…………………..
* Urywki z książki Jacka Hugo – Bandera „ Biała gorączka”


Komentarze
Pokaż komentarze (1)