Jeszcze nie ucichła sprawa senatora Piesiewicza , a mamy już następną , tym razem z posłem P.O. w roli głównejhttp://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Posel-PO-skazany-za-posiadanie-narkotykow,wid,11786768,wiadomosc.html?ticaid=194be
Otóż poseł Atamańczuk został skazany przez Sąd Rejonowy w Szczecinie na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata za posiadanie narkotyków.
Ale cóż przykład idzie z góry , szef P.O. D.Tusk sam przyznał http://wiadomosci.onet.pl/1746567,11,item.html , że w młodości popalał trawkę i w przeciwieństwie B.Clintona się zaciągał. Może te same błędy spóźnionej młodości ma poseł Atamańczuk i należałoby mu wybaczyć. W przeciwieństwie do senatora Piesiewicza , poseł Atamańczuk nie ma tak mocnej drużyny obrońców jak senator, co mu źle wróży.
Jeżeli chodzi o senatora to piguła gwałtu wszystko tłumaczy , tak jak pewnego mecenasa z Trójmiasta , którego złapała policja w stanie wskazującym, tłumaczyła kość gnykowa. Mecenas ten tłumaczył się mówiąc , że pił lekarstwo na spirytusie i spirytus musiał zostać koło kości gnykowej stąd te procenty. W drużynie Tuska same cuda , albo cuda i dziwy (u Piesiewicza).


Komentarze
Pokaż komentarze