Ostatnio jakby ciszej o autorytetach. Czyżby aż tak się skompromitowali , że wstyd ich pokazywać i słuchać?
Ostatnio została przekierowana linia oddziaływania na społeczeństwo z wsłuchiwania się z tego co powie na dany temat autorytet , na gromadne czy jak kto woli stadne wpatrywanie się we wzorce i obrona ich co najmniej nagannych czynów.
Pierwszym wzorcem był dr G. lekarz o rękach pianisty jak to pisała wyborcza.http://www.dziennik.pl/opinie/article171111/Doktor_G_bohater_Wyborczej.html
Lekarz , którego ręce zarówno dobrze operowały , jak brały łapówki. To , że dr G. miał paskudny charakter , a niektóre rodziny oskarżyły dr G. o błędy w sztuce lekarskiej , dla GW nie miało żadnego znaczenia, dla niej dr G. był co najmniej bohaterem.
Innym wzorcem , którego trzeba było bronić jak niepodległości był reżyser Polański. Ten reżyser o uznanej marce , miał w swoim życiu haniebny czyn, pedofilie. Większość tak zwanego świata artystycznego znalazła tysiące usprawiedliwień dla reżysera, a to, że ten chłopak żydowski przeżył w młodości traumę, a to, że to było dawno i dziewczynka sama chciała , a to, że wściekły sędzia chciał go zniszczyć, a to, że ofiara mu przebaczyła itd.
Tak, dla tego towarzystwa reżyser był i jest wzorcem , którego czyn nie zasługiwał na potępienie. Jego zasługi są tak wielkie , że ten jeden pedofilski wyskok należy mu wybaczyć.
No i na koniec senator Piesiewicz, być może człowiek o dwóch twarzach dr Jekylla i mr Hayde. Człowieka , którego nagrano na zabawach z panienkami i wciąganiu „lekarstw” do nosa. Samo zabawianie się z panienkami nie jest niezgodne z prawem , ale wciąganie „lekarstw” do nosa tym bardziej gdy lekarstwa są w postaci linii , to już może być przestępstwo.
Znowu te same środowiska stanęły w obronie senatora , znowu słyszeliśmy o tym , że niektórym wolno więcej , a co najbardziej dziwi w obronę senatora włączył się nawet abp.
Zbliżają się święta , Boże uchowaj nas przed takimi wzorcami , a zwłaszcza przed tymi , którzy takie wzorce bronią.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)