Sekuła w komisji robi za gefreitera po polsku kaprala i to głupiego kaprala. Kaprala o ograniczonej zdolności pojmowania czegokolwiek ale wykonującego bez mrugnięcia okiem wszystkie polecenia przełożonych.
Dokąd doprowadzi ta wiernopoddańcza postawa Sekułę, na razie nie wiadomo. Nad gefreiterem są feldfebele. Jednym z nich wydaje się być poseł Karpiniuk , który albo sam pisze pisma i przekazuje kapralowi Sekule , albo robi za listonosza.
Gdyby żył Jarosław Haszek , to scenę którą zagrał kapral Sekuła pytając sam siebie czy są jakieś pytania w sprawie przesłuchania Chlebowskiego, po czym zamknął obrady komisji opisał by w „Dzielnym wojaku Szwejku”.
Swoją drogą to Sekuła zagrał pięknie niczym Ludwik Solski Starego Wiarusa w Nocy Listopadowej, dobrze , że jest you tube, spodziewam się wielu wejść internautów na tę scenę , bo zagrał pięknie.
Można spłętować tak : Sekuła spytał się sam siebie ilu was – raz i zakończył występ.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)