Można być prezydentem , ale można też być chamem. Te słowahttp://news.money.pl/artykul/mozna;byc;prezydentem;ale;mozna;tez;byc;chamem,36,0,356132.html wypowiedział , być może kandydat na prezydenta z ramienia P.O. Radosław Sikorski.
Te skandaliczne słowa o urzędującym prezydencie poszły w niepamięć , natomiast włączyła się prorządowa dziennikarska betoniarka , która zaczęła mielić temat haków. Oczywiście szkolone papugi dziennikarskie użyły słowa , które im pasowało , nie tego, które wypowiedział w wywiadzie dla Newsweeka Jarosław Kaczyński.
Fakt , że tą samą wiedzę na temat wątpliwej lojalności do państwa polskiego posiada Donald Tusk, jakoś uchodzi zainteresowaniu dziennikarzy.
Radosław Sikorski staje się amstaffem Donalda Tuska. Pouczanie prezydenta gdzie mu wolno jechać ( sprawa katyńska) jest tego dobitnym przykładem. Radosław Sikorski będzie robił za czerwony dywan , po którym stąpa jego wysokość Donald Tusk , tylko po to , żeby ten namaścił go na kandydata z ramienia P.O. na prezydenta. Tony wazeliny , które użyje Sikorski , mogą mu nie pomóc. Wszak Donald Tusk aż taki głupi nie jest , bo słynne powiedzenie o swoich przyjaciołach politycznych ( trzeba dorżnąć watahy Pis) , których zdradził , mogą w określonej sytuacji obrócić się przeciwko P.O. Bo jak mawiał klasyk , kto raz zdradził…….


Komentarze
Pokaż komentarze (8)