Jakoś bez fanfar obchodzone są urodziny Pana Bartoszewskiego . Powiedziałbym niewdzięcznie obeszła się Platforma z jednym z największych swoich autorytetów. Poszperałem po Internecie . Żadnej wzmianki w internetowym wydaniu Dziennik.pl, Onet.pl, nawet Gazeta Wyborcza.pl milczy. To samo na wp.pl i rp.pl.
Mój stosunek do Pana Władysława Bartoszewskiego jest ambiwalentny. Uważam , że w pewnym momencie Pan Bartoszewski się zatracił i był instrumentalnie wykorzystany przez Platformę. Można powiedzieć starszy pan zrobił swoje i starszy pan może odejść. Cenię jego zasługi do roku 1990.Ale to co robił , a raczej mówił, zwłaszcza po dojściu do władzy PiS, wzbudza moje politowanie. Nie chcę przytaczać wielu wypowiedzi Pana Bartoszewskiego , ale schlebiające Platformie wypowiedzi o „dyplomatołkach” i „frustratach i dewiantach psychicznych odreagowujących na narodzie” raczej świadczą o zapiekłości niż konsyliacyjności Pana Bartoszewskiego. To , że jego przyjaciele polityczni o nim zapomnieli ,jest smutne nawet dla mnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)