alex.sorga alex.sorga
180
BLOG

Kościół w Polsce na to sobie nie zasłużył...

alex.sorga alex.sorga Kultura Obserwuj notkę 0
   Tak drodzy czytelnicy. Kardynał Dziwisz ma rację: nie taką rolę kościół miał w Polsce i nie taką sobie wybrał w nowym, kapitalistycznym systemie. Na pewno jest na rękę czerwonym warchołom i innym pijawkom siedzącym na grzbiecie tego narodu by zeszmacić ostatni bastion opozycji tamtych lat.
 
   Dzięki takim ludziom jak Kaczyński (bohater, który przespał stan wojenny), Giertych (którego tata dzielnie wspierał Jaruzelskiego doradztwem) i całej lewicowej gawiedzi (także tej, która dla symetrii miała legitymację i PZPR i NZZ) dowiedzieliśmy się, że w kryzys lat 80-tych to sprawka Solidarności, a ikony tego ruchu to zdrajcy narodu i agenci komunistycznych służb.
   Któż nie pamięta wyzywania Kuronia od sprzedawczyków, ryczenia o rozkradaniu kraju przez Żydów z Gazety Wyborczej, o antypolskim Michniku, rządzie Suchockiej co to Polskę za bezcen puściła i o Wałęsie, który był agentem SB.
 
   Tak umierał mit Solidarności, a z idei i potwornych ofiar tamtego systemu została tylko nazwa, upartyjniona dla potrzeb największego śpiocha peerelu, który całą tamtejszą opozycje postawił w jednym szeregu z ZOMO.
   I o to czerwonym warchołom chodziło. Dzisiaj wmawiają ludziom, że za komuny był dobrobyt, zniszczony przez leni z Solidarności...
   Kto chce ten w to wierzy, choć wierzy niewielu już...
 Więc został ostatni bastion do pokonania, by otworzyła się droga do koryta już dawno utraconego. To uderzenie nie tyle w kościół, co w morale i sens tamtych walk o godność.
 
   *****
   Nie jest łatwo podciąć korzenie naszej wiary niezależnie od tego czy biegamy do kościoła czy też nie. Czy aktywnie uczestniczymy w życiu kościelnym, czy też przypominamy sobie o nim z okazji chrztu, komunii św., ślubu czy śmierci.
 
   Jesteśmy wierzącymi ludźmi niezależnie od tego, czy to się czerwonym warchołom podoba czy też nie...
   Dzisiaj atak na kościół odbywa się poprzez biznesmena Rydzyka, śp. Jankowskiego i wszystkie grzechy popełnione przez Kościół Katolicki na świecie. Afery kościelne w Stanach Zjednoczonych, Irlandii i Niemczech są pretekstem do obrzucenia błotem polskiego kościoła, polskiego papieża i każdego księdza, który pojawi się na linii ognia. Jakakolwiek uroczystość związana z krzyżem jest wykorzystywana przez dwie czerwone partie do tego, by podciąć egzystencję kościoła w Polsce.
   Jedni huśtają się na krzyżu i wrzeszczą, że go nie potrzebują, a inni wycierają sobie nim gębę... wszyscy ci robią to po to, by podważyć autorytet kościoła. Czy to przez sam fakt iż kościół nie zareaguje, albo gdy zareaguje za późno...
 
   Bo o to właśnie chodzi. By wmówić społeczeństwu, że księża to wypasione pedofile czające się na kasę. Że gdyby nie oni to w naszym kraju byłby dobrobyt, a służba zdrowia sama by ozdrowiała. Że gdyby nie oni, to przedszkola, żłobki powstawałyby niczym grzyby po deszczu mimo tego, że nie ma takiej potrzeby ponieważ i bez tego mamy ich dosyć.
 
   SLD promujące rozdawnictwo ziemi Komisji Majątkowej w nadmiarze dzisiaj wypomina, że... kościół tą ziemię wziął. Aresztowany niedawno pośrednik miedzy Komisją, a Kościołem jest dzieckiem komuny, byłym esbeckim gnojkiem wyuczonym na Departamencie Propagandy PZPR...
   Czy to chichot historii? Czy też spełnia się obietnica dana na początku lat dziewięćdziesiątych, że partia tak łatwo nie odda swojego?
 
   PiS ze swoją armią byłych prokuratorów stanu wojennego, kolesi z Ordynackiej usadowionych po prawej stronie - by lewego koryta pilnować, wieńczy dzieło wykańczania Kościoła w Polsce. Do wycierania sobie brudnej gęby, pełnej bzdurnych historii o spiskach, doszły konfrontacje uliczne, marsze z pochodniami i rzucanie odchodami. Podlizywanie się do Rydzyka, z którym kojarzony jest na siłę cały kościół i dzielenie jego struktur na moherowy i watykanowy, tylko pogłębia teren walk politycznych dwóch upadających konserwatywnych reliktów: starego, skostniałego socjalizmu i konserwatywnego, upolitycznionego katolicyzmu, niedostosowanego do nowych czasów.
 
   Bo o to właśnie chodziło... by pogrzebać wszystkie wartości, wszystkie ofiary tamtego systemu w bagnie pomówień. By udowodnić społeczeństwu, że tamten zryw był nic nie wart i chodziło tylko o to, aby tamtejsi bohaterowie nabili sobie kabzę i tym razem oni byli na wozie.
 
   *****
 
   Jednak czy to się czerwonym warchołom podoba czy też nie, kościół w Polsce zawsze będzie kojarzony z naszym bezpieczeństwem i tym, że był jedyną pociechą, gdy esbeckie gnoje maltretowały albo zabijały ludzi. Kościół był tym miejscem, do którego uciekali studenci przed pałkami ZOMO, tym miejscem, gdzie Solidarność zdeponowała bez pokwitowania 80 mln przed czerwonymi łobuzami. To w tym miejscu skupiała się działalność opozycyjna, to tam można było znaleźć schronienie, gdy wszystkie kontakty zostały spalone.
 I wreszcie, także kościół płacił najwyższą cenę - cenę życia swoich księży, bestialsko zabijanych tylko dlatego, że służyli pomocą innym i głosili hasła wolności, które lekką ręką czerwone łotry wpisały sobie dzisiaj w program polityczny.
 
   Kościół w Polsce sobie nie zasłużył na tak podłe upolitycznianie, chociaż nie jest też bez winy... Ale tak jak powiedział kardynał Dziwisz "nie żyjemy zawieszeni w duchowej i kulturowej próżni, i przeżyliśmy już podobne próby destrukcji w czasie panowania systemu, który niechlubnie odszedł do przeszłości"...
 
   O tym musimy pamiętać... w przeciwnym razie różnego rodzaju polityczne cwaniaki pokroju lewicowych i prawicowych bohaterów stojących na barykadach ideologii staną się jedynymi głosami na scenie naszego życia publicznego i destruktorami naszej stabilizacji.
 
   Nie o tym marzyliśmy kiedyś, nie o to walczyliśmy kiedyś. Nie za nich ginęli ludzie - także ludzie kościoła.
 
   alex

  

alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura