alex.sorga alex.sorga
604
BLOG

Kiedy dziewczynka staje się kobietą...

alex.sorga alex.sorga Rozmaitości Obserwuj notkę 2
Uczone całe dziecięce życie czym będą się zajmować w dorosłości. Wyczekujące nowej lalki pod choinką by potem nieprzerwanie ubierać ją w nowe łaszki, czesać, a nawet przewijać. Na pracach ręcznych w podstawówce uczą się jak dziergać obrusiki, szaliczki albo przyrządzać smaczne kanapki.
 
Wiedzą, że w piłkę na boisku grają tylko chłopcy, a one mogą tylko skakać na skakance. Wracają po szkole do domów, w których mama przyrządza obiad, potem sprząta po obiedzie, czasami wraz z pomocą swojej córci... tata zaś odpoczywa po posiłku.
 
Dorastając wiedzą, że w przyszłości znajdą sobie męża, urodzą dziecko albo i więcej dzieci i... będzie tak samo jak w ich domu rodzinnym.
 
Stają się młodymi kobietami, a rodzice - nierzadko z rodziną i sąsiadkami, wspólnie wyczekują przyszłego i niedoszłego jeszcze męża... gdy nie mogą się doczekać zaczynają coś wspominać o liczniku biologicznym, o tym, że szansa przechodzi koło nosa, że czas na dziecko, że później będzie za późno...
 
Czasami wszyscy zaczynają na siłę swatać...
 
One jednak bronią się przed stałym związkiem, a już najbardziej przed chęcią posiadania małego, wrzeszczącego szkraba u boku. Ale i na to rodzina i sąsiadki mają wytłumaczenie i zaradzenie: gdy zajdą w ciążę to zobaczą, że wszystko się przestawi w głowie, poczują instynkt macierzyński i pokochają to małe stworzonko...
 
Więc czasami młode kobiety rodzą licząc na instynkt, który się ujawni, i który przestawi im coś w głowie i spowoduje, że ta słodka wrzeszcząca istota stanie się najważniejsza w życiu, a one wiedzione instynktem wyczują w mig o co maleństwu chodzi.
 
Mijają dnie, maleństwo wrzeszczy, a one nic nie czują takiego, co mogłoby wprowadzić je w stan euforii na samą myśl o kolejnej zarwanej nocy, kolejnej pełnej pieluszce, o kolejnej sytuacji gdy brzdąc dopomina się o swoje, a one tak naprawdę nie wiedzą o co...
 
Nie czują tego co mają obowiązek czuć i wpadają w depresję, nie żyją jak na lekkim haju tylko padają ze zmęczenia na twarz, a wyznacznikiem nowej, życiowej sytuacji stają się podkrążone oczy i znużone spojrzenie...
 
Ponieważ ktoś im powiedział, że poczują coś, czego pewnie i ten ktoś nie poczuł nigdy w życiu, ale przynajmniej sobie to wmawia - by potem dzięki swoim wymysłom wymyślać stan emocjonalny, który może i istnieje, ale nie u każdego musi występować.
 
Instynkt macierzyński.
 
Tajemnicze, tak naprawdę, nie wiadomo co...
 
Kiedyś było prościej. Dziewczyna wiedziała co będzie robić w życiu: praca, mąż, dzieci, dom. Gdy któryś z elementów odpadał miała problemy w życiu, w pracy, w domu i z dziećmi. Gdy nie miała żadnego z tych elementów stawała się starą panną, której prawdopodobnie albo ktoś nie chciał, albo z nią było coś nie tak.
 
Gdy była dość obrotna szła na studia i tam "zachodziła" by potem spokojnie wypełniać swoje kulturowe role. Bo każda chciała portki przy sobie mieć, rozwrzeszczana gromadkę i garnki do wymycia. A gdy straciła robotę to i wystarczająco dużo się jej znalazło w domu.
 
I nie zastanawiała się nad instynktem macierzyńskim - czy on jest czy go nie ma... z nim czy bez niego, musiała męża znaleźć byleby tylko nie być wytykaną palcami i mieć spokój wśród wścibskich sąsiadek.
 
Ponieważ takie to były czasu, że już lepiej było być rozwódką niż starą panną...     
   
   *****
Ale czasy się zmieniły.
 
Dzisiejsze dziewczyny pracują, stają się niezależne finansowo, pełnią odpowiedzialne funkcje i chętnie oddają się swoim zainteresowaniom i uciechom życia. Żyją w związkach, ale niekoniecznie małżeńskich, mają dzieci albo o nich nie myślą wcale, mimo tego, że rodzice przyzwyczajeni do swoich ról z niecierpliwością oczekują wnucząt, by dopełniać swojej kulturowej starości.
 
Mogą decydować inaczej o swoim życiu.
 
Ale czasami zastanawiają się: czy ten brak chęci posiadania dziecka jest wynikiem jakiejś emocjonalnej ułomności? W końcu podobno każda kobieta ma instynkt macierzyński i jedyne czego pragnie to zaspokojenie tego instynktu - a skoro one tego nie pragną to znaczy, że coś jest z nimi nie tak pewnie...
 
Teraz sąsiadki już nie ględzą, że nikt jej nie chciał, ale, że ona to egoistka gdyż myśli o sobie i swoich przyjemnościach, a nie o dziecku, któremu trzeba się poświęcić... że wygodna jest, że unika obowiązków, że to puste życie i te de...
 
A tak naprawdę jest to tylko wmawianie kobietom, że macierzyństwo to główny cel ich życia. Że miejsce kobiety jest w domu, zaś spełnieniem jej marzeń powinno być wychowywanie dzieci, a nie kariera zawodowa czy poznawanie świata.
 
Dlaczego?
 
Ponieważ nie ma czegoś takiego jak instynkt macierzyński.
 
Dziecko jest na świecie zawsze z jakiegoś powodu: z powodu miłości, z przypadku, z nieuwagi, z wpadki, z samotności, z chęci posiadania... Jest na świecie dlatego, że chcemy. Czasem dlatego, że nie chcemy, ale się zdarzyło... potem mamy pełne sierocińce, dzieciaki chowane na ulicy czy pozostawione w koszu na śmieci... Tak też się zdarza.
 
Macierzyństwo jest na pewno pięknym przeżyciem, co nie oznacza, że jest przeżyciem obowiązkowym. Bardzo często to presja opinii publicznej wymusza na kobietach posiadanie dziecka, one zaś - gdy presji ulegają, zmuszają się do zrobienia czegoś czego wcale nie pragną. Potem zaczynają się już tylko problemy dzieci niechcianych i ich znerwicowanych, często także toksycznych matek.
 
Nieważne jest jakimi pobudkami kierują się kobiety przy decyzji o posiadaniu dziecka - ważne, żeby i one i dzieci były szczęśliwe. W przeciwnym wypadku naukowcy, psycholodzy, socjolodzy i behawioryści wszelkiej maści będą mieli kolejne powody by dyskutować o tym czy instynkt macierzyński istnieje czy też nie... będą mogli dzielić się na zwolenników i przeciwników zasłyszanych teorii, oddalając w ten sposób szansę na samodzielne decydowanie kobiet o swojej życiowej drodze...
 
Wybranej drodze bez poczucia winy, że nie sprawdziły się w przeznaczonej dla nich społeczno-kulturowej roli.
 
alex


alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości