My.
Na co dzień spokojni, opanowani, tolerancyjni i pacyfistycznie nastawieni. Dorabiamy się i powoli zdobywamy wymarzone akcesoria luksusu… wypasione auto, Rollexa na przegubie dłoni i garnitur od YSL. Dla kobiet powoli codziennością staje się elegancka garsonka, drogie perfumy czy też bogato zdobiona biżuteria.
Chcemy wyglądać pięknie i pachnieć luksusem. Stać nas już na to by wyglądać pięknie, bogato i naturalnie zarazem
Czyż nie robi wrażenia wieczór, światła wielkiego miasta, bogata elita zbierająca się przed teatrem czy filharmonią by posmakować intelektualnej uczty? Czyż nie robią wrażenia kobiety w sukienkach od Diora i w nakryciach z naturalnych futer?
Wyobraź sobie ją - w szykownej małej czarnej, okrytą norkami… poczuj zapach luksusowych perfum i ten powiew, gdy będzie ciebie omijać drażniąc nozdrza zapachem Channel, a twoją rękę muskając miękkim, ciepłym materiałem…
Wiesz ile kosztuje to co ona ma na sobie, wiesz, że na widok ceny jej nutrii inni zamykają z rozmarzeniem oczy. Chcesz to futro i poczucie zmieniającego się na dobre twojego statusu materialnego, który tobie nakazuje ubierać siebie i ją w najdroższych sklepach. Dobra materialne, którymi się otaczasz stają się powoli tym co wzbudza szacunek wśród innych ludzi i ich podziw.
Jesteś bogaty…
*****
Gdzieś daleko stąd, ktoś materiał na te futra przygotowuje, nie jest tak uposażony w dobra jak ty, nie ma takich perspektyw, luksus ogląda w telewizji, być może nienawidzi bogatych ludzi i tego w co się ubierają.
Za robotę którą wykonuje dostaje psie pieniądze… ale wykonuje ją ponieważ musi przeżyć i mieć co do garnka włożyć. Może nawet ją nienawidzi. I wykonuje tą pracę jak automat: wyuczone ruchy, lekkie pociągnięcia nożem, sprawne oprawianie futrzanego materiału…
Robota jak każda inna… na nim nie robi żadnego wrażenia…
Futro musi być miękkie przede wszystkim, najlepiej w jednej całości… lepiej się prezentuje, bardziej chroni przed zimnem. To nic, że zimy nie wymagają aż takiego ciepła na sobie. To nic, że są cieplejsze zamienniki na chłodne dni… futro jest luksusem, na który niewiele ludzi stać.
Ale ty na ten luksus możesz sobie pozwolić…
Więc zanim pójdziesz do sklepu po kolejne futrzane cacko, obejrzyj ten film. Film może nie jest romantyczny, może nie opowiada o słodkim życiu tych, których futerka kiedyś chroniły przed chłodem, może nie będzie to historia z happy endem…
Ale ten film zrobi na tobie wrażenie… może też będzie nadzieją na przyszłość dla tych, którzy z futerkiem się rodzą.
Nadzieją… ponieważ ty być może na chwilę się zatrzymasz w tym pędzie za luksusem i przez moment zastanowisz, czy warto mieć to futro za wszelką cenę…
alex
alex


Komentarze
Pokaż komentarze (22)