To co wtedy?
Jak powinien zachować się prawdziwy mężczyzna?
W społeczeństwie role są jasno podzielone: bije zazwyczaj on ponieważ ma powód, ponieważ pije albo ma zły dzień. Opinia publiczna zazwyczaj powie wtedy (zwłaszcza kobiety), że ona widocznie sobie zasłużyła na lanie. Ona milczy i wstydzi się wyjść z domu, cierpi w milczeniu, znosi upokorzenia i poświęca się często dla dobra rodziny mając nadzieję, że mu kiedyś przejdzie…
Jeżeli nie będzie bić tylko upokarzać najbliżsi powiedzą „ciesz się, że nie bije” – to ma znaczyć, że ona ma szczęście i powinna dziękować za ten niebijący dar, który sobie wybrała do końca życia…
Tak czy inaczej gdy on używa przemocy wszystko jest w normie i nic to nowego.
Jednak czasami bije ona. Ona przejmuje rolę głowy domu, to na nią spada obowiązek podejmowania najważniejszych albo wszystkich decyzji. Ponieważ on jest za powolny, za dobry, taki misio, który muchy nie skrzywdzi i niekoniecznie musi być dandysem dla sąsiadek.
Sąsiadki powiedzą wtedy, że on jest za spokojny, ze świecą szukać a ona to wariatka i nie szanuje tego co ma. Że on ją kiedyś rzuci bo kto z taką wariatką wytrzyma. A w ogóle to los jest niesprawiedliwy bo ta Zosia spod piątki też spokojna jest i oboje by do siebie pasowali, a tak to i Zosia nieszczęśliwa i on pewnie też bo z wariatką mieszka…
Znamy takie teksty wszyscy.
On jednak nie wytrzymuje i po kolejnej awanturze szuka pomocy.
Opinia publiczna nie wierzy: jak to? Facet dał sobie łomot spuścić? To on nie wie co się robi w takich sytuacjach?
Właśnie…
I tutaj zaczyna się historia.
Bo co powinien zrobić facet? Na portalu onet forumowiczka napisała, że powinien pokazać kto nosi spodnie w domu…
Co to oznacza?
Uderzyć kobietę w twarz czy sprać ją na kwaśne jabłko? Czy może po prostu wysłać do poradni terapeutycznej ponieważ jeżeli ktoś bije, a nie jest zawodowym bokserem, to znaczy, że potrzebuje pomocy psychiatrycznej. A może po prostu odejść i poszukać innej kobiety, która nie będzie nadużywać siły.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że kobiety zachowują się czasami tak jakby chciały być ofiarami. Według opinii forum, a nawet stereotypowych przekonań kobieta bita powinna znosić humory męża dzielnie, bijąca powinna dostać po ryju tak by role się zamieniły z racji tego, że portki nosi on. Ponieważ jeżeli on jej nie oddał to widać, że doopa z niego a nie facet…
I przerażające jest, że są to opinie kobiet w większości…
Więc może drogie panie i panowie zastanówcie się. Nie ma znaczenia kto bije partnera ponieważ bić nie należy. Nie należy używać pięści tylko dlatego, że ma się pewność, że druga strona nie odda. Bo kiedyś może oddać i role natychmiast się zamienią.
Nie znam przypadków bitych panów osobiście, ale znam kobiety, które przez lata były regularnie prane przez małżonków, dopóki nie zdecydowały się użyć rondla - niekoniecznie do smażenia. I wbrew pozorom okazało się, że jednorazowe i zdecydowane użycie tego naczynia rozwiązało bardzo szybko wszystkie problemy w rodzinie. I okazało się także, że nie było to takie trudne.
Ponieważ zawsze przychodzi moment gdy druga strona mówi „dość” i zrobi to samo. Jeżeli zrobi to by oczyścić atmosferę z agresji – pal licho… ale może to doprowadzić do sytuacji, w której dom zamieni się w ring…
Więc nie patrzmy pobłażliwie na faceta, który ma limo pod okiem i nie mówmy, że nie ma jaj. Być może ma jaja tylko dlatego, że jej nie oddał.
alex


Komentarze
Pokaż komentarze (11)