8 obserwujących
80 notek
102k odsłony
9661 odsłon

Czwarty tydzień kwarantanny w Polsce - dlaczego rośnie dynamika zakażeń?

Wykop Skomentuj218

Jesteśmy w czwartym tygodniu kwarantanny. Wprowadziliśmy ją znacznie wcześniej niż wiele innych europejskich krajów. 11 marca Premier ogłosił zaostrzenie sposobów "walki z zagrożeniem epidemicznym". Zapowiedziano wówczas - i zaczęto realizować - "zamknięcie" szkół (od 16.03), muzeów, kin, teatrów, galerii handlowych, restauracji i kawiarni, klubów i dyskotek. W kolejnych dniach podobne restrykcje objęły siłownie, kluby fitness, baseny i inne miejsca aktywnego wypoczynku. Wiele firm świadczących "bezpośrednie" usługi (salony fryzjerskie, kosmetyczne, itp.), w obawie o swoje i klientów zdrowie, same zaczęły ograniczać lub zamykać działalność.

Od 15 marca mamy zamknięte granice. Tysiące osób przeszło na pracę wykonywaną z domów. Hotele w wyniku wstrzymania ruchu międzynarodowego i obaw o zakażenie koronawirusem właściwie od połowy marca stoją puste. Miasta opustoszały. Ludzie, zgodnie z apelami rządzących zachowują dystans 1-2 metrów w kolejkach do kas. Wydawać się nawet może, że ostrożność wielu osób w Polsce jest o wiele dalej idąca niż oczekiwania rządzących a na pewno nie można powiedzieć by apele te były w sposób masowy lekceważone lub nieprzestrzegane. Jednym zdaniem: robimy więcej niż można było oczekiwać...a jednak.

Jednak od 11 marca liczba zakażonych wzrosła z 31 do ponad 3,2 tys. Ponad stukrotnie. I nie to jest najbardziej niepokojące, że wzrosła w takim stopniu, ale to, że ciągu ostatnich dni dynamika tego wzrostu zaczyna (niepokojąco) przyspieszać. Z kilkudziesięciu przypadków dziennie do kilkuset (blisko czterysta przypadków wczoraj).Nietrudno w takiej sytuacji zacząć się zastanawiać nad zasadnością i skutecznością podejmowanych działań profilaktycznych. TRUDNO NIE ZADAĆ PYTANIA:

DLACZEGO MAMY DO CZYNIENIA Z TYM WZROSTEM ZACHOROWAŃ MIMO TYLU DOTKLIWYCH OGRANICZEŃ? Z CZEGO ON WYNIKA? (można oczywiście argumentować, że : "gdyby nie te ograniczenia to przypadków byłoby o wiele więcej" - być może. Ale Szwecja, w której jedyne ograniczenia to zakaz zgromadzeń powyżej 500 osób ma tych zakażeń "jedynie" 6 tys. a pierwsze wystąpiły już w styczniu). Poniżej, na przykładzie woj. mazowieckiego, przedstawię jedno z głównych źródeł obecnego wzrostu.

W województwie mazowiecki mamy obecnie około 750 przypadków zakażonych. Pierwotnym źródłem ("pacjentami 0") były osoby wracające z Włoch, Hiszpanii, Austrii. Były to osoby wyjeżdżające zarówno w celach wypoczynkowych w lutym ale także uczniowie z nauczycielami, którzy odbywali wojaże do Hiszpanii jeszcze w marcu. Obecnie głównym źródłem zakażeń w woj. mazowieckim stają się szpitale. Na 750 przypadków zakażeń ponad jedna trzecia (blisko 300) to przypadki zakażeń szpitalnych - pacjentów lub personelu lekarsko - pielęgniarskiego. Wymieńmy, by nie być gołosłownym, te główne (dane ze szpitali są niepełne, ponieważ w niektórych wciąż trwają testy):

1. Szpital w Nowym  Mieście - od 20 marca około 30 osób zarażonych (w tym kilkanaście osób personelu).

2. Szpital w Grójcu. – od 17 marca około 20 osób zarażonych (w tym siedem osób personelu) – chory lekarz przyszedł na dyżur.

3. Szpital Bródnowski –około 80 osób (w tym ponad 40 pacjentów).

4. Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu, w którym potwierdzono koronawirusa u blisko 130 osób.

a do tego:

5. Dom Pomocy Społecznej w Tomczycach (mazowieckie) - gdzie zarażonych jest 60-ciu pensjonariuszy i 9 osób personelu, w tym dwie pielęgniarki.


Łącznie: około 260 osób tylko w tych czterech szpitalach + 70 osób w DPS  - czyli ponad 40% wszystkich przypadków w województwie. Ale to nie wszystkie zakażenia. Drobniejsze "ogniska epidemii" (liczące po kilka przypadków) odkrywano w innych szpitalach w Warszawie i województwie.

Kolejnym pytaniem jakie należałoby zadać to pytanie o powody/przyczyny tego, że szpitale stają się/są jednym z bardziej niebezpiecznych miejsc dla pacjentów: Brakuje podstawowych środków ochrony? czy może Ministerstwo nie przygotowało wyraźnych procedur dotyczących sposobów postępowania w "stanie epidemii"?

Już dzisiaj wiadomo, że przynajmniej w dwóch szpitalach: w Grójcu i Szpitalu Bródnowskim doszło NA PEWNO do drastycznego złamania wszelkich środków bezpieczeństwa i istniejących procedur. Chorzy lekarze, pielęgniarki (z objawami Covid-19) przychodzili do pracy na dyżury lub pracowali nawet wtedy gdy oczekiwali na wyniki prowadzonych testów na obecność koronawirusa.

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-koronawirus-w-polsce-onet-w-szpitalu-brodnowskim-juz-79-zaka,nId,4413850#iwa_source=special

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koronawirus-w-polsce-skandaliczne-bledy-sparalizowaly-szpital-w-grojcu/lhfbyfc?utm_source=www.fakt.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Wykop Skomentuj218
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości