15 obserwujących
125 notek
187k odsłon
  751   7

Powstanie Warszawskie jako lekcja historii. Czego nas dziś uczy Powstanie Warszawskie?

1. Historia est magistra vitae - mawia stare łacińskie powiedzenie, przypisywane Cyceronowi i w dzisiejszych czasach częstokroć po nim powtarzane w Polsce i na świecie. W Polsce zresztą mamy swoje własne przysłowie, które tę mądrość upowszechnia: "Mądry Polak po szkodzie" - to przysłowie doceniające doświadczenie życiowe w gromadzeniu zbiorowej jak i indywidualnej mądrości. Potoczna obserwacja jednak dowodzi, iż trafność tego powiedzenia nie obowiązuje automatycznie i bezwarunkowo, że pozytywne i bolesne nauki jakie czasem daje - różnym społeczeństwom i narodom - historia, z trudem trafiają do potocznej świadomości oraz świadomości elit rządzących.

Spróbujmy jednak zastosować tę starożytną maksymę do "lekcji historii" jaką było Powstanie Warszawskie. Czy to wydarzenie może nas czegoś nauczyć dzisiaj, po 78 latach? Co nam ono mówi, jakie płyną z niego wnioski dla dzisiejszego społeczeństwa i państwa? Wydaje mi się, że takie postawienie pytania ma nieco więcej sensu i wynika z niego więcej korzyści niż z bezużytecznych i chyba niekonkluzywnych sporów na temat jego ówczesnych i dzisiejszych korzyści, racjonalności i celowości. Chociaż, z drugiej strony, oczywistym jest, że osoby zainteresowane Powstaniem i sporem wokół niego toczonym nieco inne korzyści będą w nim dostrzegać i wyciągać wnioski.

2. Zacznijmy zatem od aspektu militarnego. Powstanie Warszawskie uczy, mówi dobitnie po raz kolejny (nie tylko na przykładzie historii Polski), że konflikt militarny wygrywa się dzisiaj (ale jest tak chyba od czasów średniowiecza i wynalezienia kuszy) dzięki przewadze w uzbrojeniu jaką daje przewaga technologiczna. Klęska Powstania wynika wprost z dysproporcji sił i środków jakimi dysponowało Państwo Podziemne i AK w Warszawie oraz hitlerowskie Niemcy. Rozpoczynanie walki w mieście, w sytuacji gdy można było uzbroić w broń ręczną jedynie co dziesiątego żołnierza (nie licząc granatów) licząc na to, że do zwycięstwa poniesie powstańców "furia zemsty" (słowa gen. A. Chruściela "Montera" w trakcie jednej z narad Komendy Głównej AK przed Powstaniem) mogła skończyć się tylko tak jak się skończyła - masakrą. Dzisiaj wśród polemik o sensowności PW wyczytać czasem możemy, że krytycy walk w Warszawie w 1944 roku są/byli przeciwnikami zbrojnej walki i oporu. Wydaje mi się, że jest dokładnie odwrotnie. To co wielokrotnie krytycy PW powtarzali (chodzi mi o zawodowych historyków, w tym byłych żołnierz i powstańców – np. J. Ciechanowski lub W. Pobóg - Malinowski) to słowa o absurdalnym rozkazie walki w sytuacji GDY WOJSKO JEST WŁAŚCIWIE BEZBRONNE, nie posiada dostatecznych środków do zrealizowania wyznaczonych, militarnych celów. A tak właśnie było w Warszawie w 1944 roku. Jeśli zatem coś pozytywnego ma dzisiaj wynikać z dramatycznych walk w Warszawie 78 lat temu to...nasze zainteresowanie stanem naszej dzisiejszej polskiej armii i jej uzbrojeniem, zdolnością do obrony kraju. Pierwszy sierpnia powinien być dniem, w którym Minister ON składa publiczny raport, w którym - dla szacunku poległym w Warszawie powstańcom i ludności cywilnej, którą powinni chronić - ma wykazać w jaki sposób zwiększył siłę i wyposażenie armii, w jaki sposób środki przeznaczane na obronność zwiększają techniczny potencjał naszych fabryk i naszą militarną niezależność...bo nie przypuszczam by szczególne admirowanie tego wydarzenia naszej historii było równocześnie akceptacją sytuacji, w której „polski lotnik i na drzwiach od stodoły poleci” a Iskandery strącał będzie z procy (karabinka Grot).

3. Przypomnijmy sobie pewien fakt historyczny. We Wrześniu 1939 roku Warszawa skapitulowała po trzech tygodniach obrony. Miasta broniło wówczas około 100 tys. zawodowych żołnierzy, uzbrojonych w artylerię, czołgi i ciężką broń maszynową. Jednak i to było za mało wobec absolutnej dominacji Niemców w powietrzu i w ciężkiej artylerii. Na co zatem liczyli przywódcy Powstania wydając decyzję o walce w Warszawie? Czym się kierowali przedłużając niemiłosiernie walkę i cierpienia ludności cywilnej miasta? Z opracowań historyków mówiących o wydarzeniach w ostatnich dniach lipca 1944 roku wiemy, że przywódcy Państwa Podziemnego liczyli i na rychłe wejście wojsk sowieckich do Warszawy, które według "Montera" 31 lipca miały już wjeżdżać na Pragę, i na rychłą ucieczkę wojsk niemieckich oraz na ewentualną pomoc Brytyjczyków i Polskiej Brygady Spadochronowej, gdyby zawiódł wariant pierwszy i drugi. Jak wiemy wszystkie te założenia okazały się błędne. Ani Niemcy nie byli tak słabi jak sądzono, ani Sowieci nie wkraczali na Pragę - wręcz przeciwnie, 30 lipca właśnie ruszył niemiecki, pancerny kontratak w kierunku Radzymina i Wołomina a nadzieje na wsparcie brygadą Sosabowskiego były zwykłymi mrzonkami (zresztą zrzucanie spadochroniarzy na miasto nasycone już wojskiem i bronią maszynową mogło skończyć się tylko kolejną katastrofą – czego poniekąd doświadczyła 1 PBS zrzucana we wrześniu 1944 r. pod Arnhem). Krótko mówiąc: decyzja o Powstaniu wydana została w wyniku serii tragicznych błędów w ocenie sytuacji militarnej i politycznej (iluzje podejmujących decyzje o PW o interwencji u Stalina przywódców USA i Anglii wzruszonych krwawiącą Warszawą). Właściwie Powstanie w Warszawie wybuchło 1 sierpnia "przez pomyłkę". Gdyby decydujący o Powstaniu Bór - Komorowski i Delegat rządu na Kraj (Jankowski) mieli wgląd w rzeczywisty stan wydarzeń, decyzji o walce nie powinni wydawać (na pewno dniem W nie powinien być 1 sierpnia). W konsekwencji mieliśmy spontaniczną prowizorkę. Zamiast realizacji precyzyjnie zaplanowanych, przygotowanych i wcześniej ćwiczonych zadań mieliśmy chaotyczną improwizację okupioną ogromnymi stratami w atakach na cele, których w ówczesnej sytuacji zdobyć się nie dało. Czy z tej serii pomyłek wypływają jakieś wnioski dla dzisiejszych (z ostatniego 30-lecia) decydentów? Zastanówmy się ile zmian w Polsce, ustaw, reform w kraju wprowadzano bez należytego (co się okazywało po kilku latach a czasem nawet miesiącach) rozpoznania, wiedzy, analiz. Wymieńmy kilka:  

Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura