41 obserwujących
1082 notki
638k odsłon
146 odsłon

Każdy będzie milionerem

Wykop Skomentuj4

          Warto, zanim się na kogoś odda glos przyjrzeć się nieco kandydatowi jaka prezentuje moralną sylwetkę, jakie są jego idee, jakimi pobudkami się kieruje. Kandydaci się na ogół starannie kamuflują, usta maja pełne frazesów o swojej misji poświęcenia się całkowicie narodowi, ludziom. Będą zawsze o ten interes ludzi walczyli, poświęcą własne ambicje, własna rodzinę, własne pieniądze w końcu. te deklarację są oczywiście funta kłaków warte, o ile nie idą za tym rzeczywiste działania. Czasem tzw. ciąg na kasę jest nie do ukrycia. Często jest ukrywany pod pozorem gromadzenia funduszy na prowadzenie akcji wyborczej związanej z produkcją odpowiednich propagandowych materiałów. 

          Wprawdzie już po wyborach, ale nadspodziewanie ujawniają się rzeczywiste kompetencje i moralne kwalifikacje np. kandydata S. Hołowni. Otóż, w czasie wywiadu prowadzonym przez J. Wojewódzkiego ("dziennikarza", który swoją karierę zawdzięcza faktowi pozostania na poziomie małoletniego blokersa z przedmieścia małego miasteczka na Ziemiach Odzyskanych: w Kongresówce blokersi jednak trzymają wyższą klasę) S. Hołownia dowiedział się (czy też już oświadczył), że KAŻDY może w kilka dni stać się milionerem.

         Później wyjaśnił, że trzeba tylko zakupić za kwotę ok. 1000 zł. bitcoiny i powierzyć obracanie nimi odpowiedniemu programowi komputerowemu. Już następnego dnia pieniądze zasilają konto szeroką strugą. Sam tego doświadczył i prezentował ogromne sumy nieustanie się multiplikujące. Nie był były kandydat Hołownia pierwszy w tej reklamie "ciekawej" finansowej piramidy. Także wśród znanych postaci niejaki Orłoś - nadzwyczaj sympatyczny prowadzący kiedyś Teleexpres dziennikarz. Nie muszę już mówić, że całą moją sympatię utracił.

         Wracając do Hołowni; każdy może sobie "0ptymalizować" podatki, każdy może sobie grać na giełdzie. Graja na finansowych światowych giełdach banki, nawet te największe. Nie jest to żadnym przestępstwem. Tylko, jeżeli na giełdzie gra państwowy bank, to zyskuje państwo (lub traci). Trudno mówić o moralach jakiegoś państwa. Znane jest powiedzenie, że państwa nie maja moralności, tylko interesy. Gdyby jakieś państwo zapomniało o tej regule - wkrótce zostałoby "zjedzone" przez te, które skrupułów moralnych nie mają. Troche inaczej wygląda to w przypadku osób; wykłada się to po prostu tak, że ja jestem cwańszy i szybciej wykorzystuję możliwości i staje się bogatszy kosztem innych. To też nie jest przestępstwem, ale jest moralnie wątpliwym. Raczej nawet niewątpliwym - taki "gracz" tuczy się kosztem innych. Jest to diametralnie sprzeczne z głoszonymi w kampanii wyborczej hasłami o służeniu społeczeństwu, o pracy dla niego itp. obiecankami.

          Nade wszystko głoszenie poglądu, że KAZDY może stać się milionerem świadczy nie tylko o jakimś deficycie ekonomicznej wiedzy agitatora, lecz o całkowitym odmóżdżeniu. To mniej więcej tak, jak mrzonka o perpetuum mobile, o nalewaniu z pustego itd. Jest to po prostu piramida, która (jak każda) zawali się z hukiem wtedy, kiedy braknie naiwnych do jej finansowania. Oczywiście, w okresie jej popularności ci pierwsi zarobią. I last, but not least; gdyby rzeczywiście KAAŻDY był milionerem, to te miliony przestałyby cokolwiek ważyć - żaden "milioner" wszak nie będzie kelnerem, zamiataczem, czy innym posługaczem. "Milionerzy" sami musieliby zając się "brudną" pracą.

          Krótko mówiąc, wybierajcie takich jak Hołownia, albo uruchomcie szare komórki...

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo