17 września 2010 r. napisałem notkę pt. "Są jeszcze w Polsce sędziowie" - wówczas sąd uratował honor Polski pohańbiony nadzwyczaj "sprawnym" działaniem policji przy zatrzymaniu Prezydenta Czeczeni Zakajewa i wielogodzinnym przetrzymywaniem go przez prokuraturę.
Obecne "działania" służb dyplomatycznych i wymiaru sprawiedliwości wobec tego bojownika o wolność swojego kraju wynikające chyba z "obowiązkowego" poparcia państwa okupującego Czeczenię - można określić jednym słowem : WSTYD.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)