Janusz40 Janusz40
279
BLOG

Specjalista, ale dyletant

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 0

         Jest takie opowiadanie Faulkner'a (nawet sfilmowane), w którym własciciel gruntu, na którym cenna mineralna kopalina widoczna była już w formie wyłaniajacej sie z ziemi - skały, nieświadomy milionowej wartosci swojej działki, sprzedaje ją za jekieś setki dolarów (które coś jednak znaczyły w przedwojennych czasach).By ukryć przed rodziną korzystną (wg siebie) transakcję - prosi nabywce o zaniżenie kwoty na pisemnym kontrakcie. W efekcie na skutek piętrowych kombinacji, wynikających z chytrości i nieufnosci - rodzina traci prawie wszystko, łącznie z polem zawierającym milionowej wartości minerały.

          Przypomniałem sobie o tym opowiadaniu w związku z podejściem naszych władz do odkrytych na naszym terytorium łupków gazonośnych. Różnica polega na tym, że o wartości kopaliny wszyscy (łacznie z rządem) wiedzieli od początku. Efekt końcowy może jednak być taki sam, gdyż potrzebna jest jeszcze wiedza prawnicza i ekonomiczna. Prof. Mariusz Orion-Jędrysek od dawna zwraca uwagę, że zawarte początkowo umowy na poszukiwanie złóż - były wycenione może prawidłowo, lecz umowy późniejsze, kiedy istnienie złóż było udokumentowane - umowy (przyznawane koncesje) powinny być wycenione kilkadziesiąt razy wyżej. Specyfiką tych umów jest możliwość zarówno poszukiwań, jak i eksploatacji. W konsekwencji grozi to nam utratą należnych zysków z eksploatacji i nie osiagnięcie światowych standardów w tej mierze. Nie znam oczywiście tekstu zawartych umów; piszę na podstawie przeczytanego już w kwietniu apelu prof. Jedryska - byłego naczelnego geologa kraju i w związku z pojawiajacymi sie wypowiedziami na ten temat premiera Tuska i wicepremiera Pawlaka.

           Dodatkowych obaw dostarczyły informacje o fakcie zakupu udziałów w spółkach posiadajacych koncesje na wydobycie gazu łupkowego w Polsce - przez Rosjan. Wiadomo, że są oni żywotnie zainteresowani w tym, by żaden gaz w Polsce nie był wydobywany. Potwierdził to Pawlak, mówiąc że te wielkości rosyjskich udziałów nie stwarzają takiego niebezpieczenstwa. Tusk też wypowiadał sie "uspokajająco" - obiecując, że rząd uczyni wszystko, by należne nam zyski z wydobycia gazu były zapewnione.

           Takie wypowiedzi najwyższych rządowych przedstawicieli dowodzą, iż do tej pory wszystko szło "na żywioł" - bez przemyślenia - dokładnie tak, jak w noweli Faulkner'a. Zawarte umowy można oczywiście zmienić, ale w cywilizowanym świecie - nie za darmo - mogą być wielomilionowe odszkodowania, można było zapewnić sobie prawną możliwośc decydowania o wydobyciu przy pomocy tzw "złotej akcji", lub na inne sposoby, ale cóż.... 9 czerwca br. została przyjeta nowa ustawa - Prawo geodezyjne i górnicze; najwyraźniej nie wszystko jeszcze zostało zabezpieczone, skoro premier mówi o konieczności odpowiedniego prawnego zapewnienia korzyści dla Polski przy wydobywaniu gazu.

           Nasuwa się pytanie - co robił premier przez ostatnie cztery lata, skoro teraz mówi o konieczności prawnego zapewnienia naszych udziałów w zyskach? Podobna sytuacja występuje przy kwestii realizacji podpisanego przez premiera Tuska pakietu klimatycznego; jeszcze nie widać niebezpieczenstwa - bedzie ono narastało począwszy od roku 2013. Nawet, gdyby udało sie pozyskać z UE owe wirtualne 300 mld. zł. , to nie wystarczyłyby one na pokrycie strat spowodowanych wypełnieniem zapisów pakietu klimatycznego. Nikt nie zmuszał Tuska do podpisania pakietu; tym bardziej, że jest on skrajnie niesprawiedliwy i dla Polski krzywdzacy (wyłącznie dla Polski).

 

         Tak wygladają nasze finansowe sprawy, które pokierowane dobrze - mogłyby doprowadzić Polskę do stanu kwitnącego; poprowadzone są jednak tak, że doprowadzą wkrótce do zapaści gospodarczej. Pozostawienie pakietu klimatycznego w obecnym kształcie spowoduje (wg zgodnej opinii ekspertów) podniesienie cen energii ęlektrycznej przynajmniej o 60 %. Nasza produkcja nie bedzie mogła być dla nikogo konkurencyjna; ekspot zaniknie...

         Specjalista od podwórkowej piłki kopanej, ale gospodarczy dyletant - nie może stać dłużej za sterem narodowej gopodarki - ceną jest dobrobyt, albo jego brak - całych pokoleń.

            

 

 

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka