Janusz40 Janusz40
2935
BLOG

Wolne żarty - panie premierze

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 36

        Premier Tusk oświadczył, że w urzędzie, w którym pracował człowiek usiłujący dokonać samospalenia się - były prowadzone liczne kontrole i nie wykryto nieprawidłowości. Ciekawe skąd o tym premier wie? Najprawdopodobniej od Pitery i od MF, bo przecież nie od niezależnych od rządu instytucji kontrolnych, gdyż o kontrolach prowadzonych przez takie instytucje (NIK, prokuraturę) nikt nie wspominał. Premier nie popisał się inteligencja, lub kpi sobie z inteligencji Polaków; przecież Andrzej Ż. własnie na w/w podmioty składa w liście skargę.

 
       Premier wspomniał też, że przecież pan Ż. mógł być zwolniony w jakimś normalnym trybie, nie dlatego, że wykrył jakieś afery. Przeczytałem uważnie listy pozostawione przez desperata; same suche fakty, drobiazgowe podawanie sekwencji czasowych, żadnych inwektyw, żadnych rzucanych oskarżeń o korupcję, a przecież korupcyjna proweniencja takich a nie innych zachowań kadry kierowniczej w US jest dla wszystkich (którzy owe listy przeczytali) ewidentna. Andrzej Ż. konkluzje pozostawia sądom. Świadczy to o uczciwości i klasie tego człowieka.
 
       List skierowany do premiera stawia go w sytuacji najwyższego sędziego w stosunku do podległego personelu, a może miał spełnić zadanie ostatecznej kompromitacji Tuska i wymierzenia mu kary za stan rzeczy, za który przecież ponosi odpowiedzialność. Listy - bogato naszpikowane faktami łatwymi do sprawdzenia są ze wszech miar wiarygodne; zresztą najwyższa wiarygodność uzyskały przez fakt , iż ich autor poświadczył je własnym życiem. Ostatecznie skompromitował się premier Tusk sam - wydając tak śmieszne, obliczone tylko na ślepych wyznawców, oświadczenie.
 
       Premier Tusk nie do końca wierzy faktom podawanym w listach, albo dla znanych sobie powodów - udaje, że im nie wierzy, uważa nawet, że wstydem byłoby polityczne wykorzystanie tego desperackiego czynu. Wolne żarty - sprawa ujawniająca głęboką patologie w tak newralgicznym segmencie administracji państwowej - miałaby być zamieciona pod dywan; wszystko wskazuje na to, że patologia owa obejmuje całą strukturę MF.
 
       Albo Tusk czując sie niewinny tego stanu rzeczy postawi wszystko na ostrzu noża i wyrzuci na zbity pysk połowę personelu MF i US, albo gdy czuje sie winny - posypie głowę popiołem, przywdzieje pokutny wór i dozgonnie odsunie się od polityki - wówczas zachowa twarz uczciwego człowieka. Ale, jak widzimy - Tusk zbyt kocha władzę, by zaryzykować w/w rozwiązania - to na pewno jawi mu się jako zbyt ryzykowne.
 
       Tusk wybiera władzę, tyle tylko, ze Polacy mogą tego nie zaakceptować.
Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka