Janusz40 Janusz40
409
BLOG

Anegdoty

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 7

             Historia jest nużaca; wie to najlepiej min. Hall i jej przełożony. Wybierajmy przyszłość - to już Kwasniewskiego; ten chciałby, by wszyscy zapomnieli, że był pupilkiem tamtego zbrodniczego systemu. Ale historia ukształtowała społeczenstwo i lekcewazenie nauk z tego płynacych to błąd, to odbija sie na współczesności.

 

              Gomułka pyta się ministra spraw wewnętrznych - "kradną?" -, tak - odpowiada minister, "a ile nakradli?" - 20 milionów - odpowiada min., "co trzeba, żeby nie kradli?" - potrzeba wzmocnić milicję i organy śledcze, potrzeba na to 40 milionów odpowiada min.;  "niech kradną." - decyduje Gomułka.

              "Dobry gospodarz" - umie liczyć - oczywiście, liczy na najbliższą przyszłość. Przyszłość kraju, w którym rządzi - już go nie obchodzi. A może w swoim prymitywnym umyśle nie przewidział dalszych skutków niepraworzadności w państwie; te skutki w wyrazie finansowym, to setki miliardów. Te skutki to propagowanie złodziejstwa, cwaniactwa, to degrengolada postaw moralnych w społeczeństwie.

               Z epoki Gierka znane są wielkie inwestycje, zakupy licencji z "Zachodu" - wzmożone kontakty z europejskim i światowym systemem gospodarczym. Znane są też metody działania zachodnnich menedżerów, były nawet spisane instrukcje, jak postępować z Polakami. Za przysłowiowy krawat w ciapki można było korzystnie podpisać bogaty kontrakt. Spotkałem sie z opiniami - głównie z Niemiec, że w Polsce to prawie same ..... i złodzieje. Oczywiście - opinia nadmiernie krzywdzaca, ale mój dobry znajomy - dyrektor takiej zagranicznej inwestycji - przyznawał, że niestety - jest w tej opinii dużo racji.

                Z okresu ustrojowych przemian i później - pewne silne grupy zawodowe wyspecjalzowały się w osiaganiu przywilejów i dochodów nie przy pomocy pracy, lecz manifestacji, najazdu na siedzibę premiera, palenia opon itd. To skutkowało i jest praktykowane w dalszym ciągu - rządy płacą, byle zachować władzę (ostatnio udane protesty pionu prokuratorsko-sędziowskiego)

 

                Obecnie mamy wystarczajacy aparat ścigania przestępstw, mamy dobrze wyposażony aparat fiskalny. Władza jest dobrze wyksztacona, wie że liczy się nie tylko doraźny skutek, ale wychowanie społeczeństwa w poszanowaniu prawa, wpojenie mu, że omijanie prawa jest nieuchronnie wykryte i ukarane, jest nieopłacalne (w dluższej perspektywie) - nawet dla malwersanta i złodzieja. Opłaca się społeczeństwu postępować zgodnie z prawem. Wszędzie występują patologie, ale ogólnie ujmując, to w panstwach skandynawsich, czy w Anglii  - nie potrzeba tylu policjantów, nie potrzeba takiej kontroli ruchu drogowego; W Szwecji jedzie się przez 200 km. z ograniczoną prędkośćią, chociaż nie ma żadnego ruchu i żadnych ludzkich sadyb, świetna drogą, bez widocznego powodu tego ograniczenia - wszyscy to respektują. Czynią to bezwiednie; tak zostali ukształtowani, to im sie oplaca. Opłaca im się skrupulatnie placić podatki; aparat skarbowy nie musi być rozbudowany. Ogromne kempingi w Austrii działają praktycznie bezobsługowo; nie potrzeba zastępów recepcjonistek, ochroniarzy itp.

                W krajach anglosaskich ukształtowała się purytańska solidność i nie ma to nic wspólnego z religią. Tam opłaca się być uczciwym; kto nie jest correct, ma zatarg z prawiem, ten traci stanowisko i przyjaciół, musi zmienić adres i nazwisko, jesli chce powrócić do społeczeństwa. U nas ukształtował sie inny model pozycji społecznej -  to że nakradł, nakombinował, nawet rok posiedział - nieważne - ma głowę na środku kręgosłupa i pieniądze - to się tylko liczy; wszyscy mu się nisko kłaniają. Jeśli dorobił się większych pieniędzy, to nawet prokuratura nie śmie go przesłuchać, nawet w charakterze świadka, który mógłby wnieść jakieś informacje dotyczące np.afery gruntowej.

                Na przykładzie Andrzeja Żydka widać, że uczciwość człowieka nie jest przymiotem cenionym, nie jest przymiotem pożądanym, jest przymiotem szkodliwym a nawet dyskwalifikującym człowieka - godnym wilczego biletu. Minister odpowiedzialna za stan korupcji w Polsce jasno to wyartykułowała. Są interesy "swoich, wybrańców" i do nich nie musi być stosowane ogólne prawo (w tym wypadku fiskalne). Są do wykorzystania proste furtki - przedawnienie, rezygnacja z poboru podatku. Nie po to są te furtki zostawione, by jakiś nadgorliwy urzędnik chciał wszystkich traktować równo. Równo, to można strzyc cały narodek, ale nie swoich. I tak to się toczy, nie praca, tylko dojścia i układy dają gwarancje sukcesu. A gdzie jest interes państwa? Śmiechu warte; "najważniejsze dla Tuska jest utrzymanie władzy" - to słowa Palikota, który, gdy doszedł do tej konkluzji - porzucił PO i sejm.

                 Nie tłumaczmy istnienia pewnych nichlubnnych narodowych cech Polaków zaborami i okupacją niemiecką, później sowiecką. Te cechy intensywnie hoduje obecny obóz władzy. To kosztuje Polskę, to powoduje zapóźnienie cywilizacyjne, to nie pozwala na własciwy rozwój gospodarczy. 

                 Na tym portalu umieszczane są różne wypowiedzi; są wspaniałe artykuły wrażliwego mądrego publicysty, Gadowskiego, są apele Jankowskiej i red.Janke; są też takie, które wpisują się doskonnale w politykę rządu, w politykę Pitery;  dla ich autorów - nawet targnięcie się na własne życie - to świadoma manipulacja, dla których młody funkcjonariusz policji, czy CBŚ nie ma prawa być człowiekem uczciwym. On przecież wierzył, że patologia mająca miejsce na dole, to rzecz, którą należy zwalczyć, wierzył, iż naczelne państwowe organy stoją na straży prawnego porządku i zajmą sie tym, co wykrył. Tutaj niestety wykazał sie naiwnością; naczelne organy państwa doskonale wiedzą, co sie dzieje na dole; to się dzieje, gdyż obóz władzy, to nie tylko "góra", to właśnie szerokie zaplecze "na dole", tam nie są ludzie przypadkowi.

 

                 Państwo, w którym uczciwość jest rzeczą niepożadaną - nie jest państwem demokratycznym, takie państwo nie ma przed sobą przyszłości, to jest państwo pod chwilową gansterską okupacją. 

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka