Mam wrażenie, że jednak nie wszystkie odmiany chamstwa zostały przywołane przy okazji omówienia wystąpienia wysłannika prezydenta na tę podniosłą uroczystość pogrzebową. Otóż chamstwem najwyższej kategorii jest zatrzymaniu w wiezieniu Józefa Szaniawskiego jeszcze kilka miesięcy po "zakończeniu ustroju komunistycznego w Polsce". Przypomnę, że premierem był wówczas T. Mazowiecki - tak jak Lityński - doradca urzędującego prezydenta; to ten sam polityczny obóz. Ostatni więzień polityczny II RP był jednocześnie pierwszym więźniem politycznym III RP; takie sprawy nie są nigdy dziełem "zapomnienia", czy "przypadku" - już wówczas prof. Szaniawski był wielce niewygodny dla władzy.
Gdyby Komorowski chciał sie odciąć od tamtego kompromitującego "epizodu" - powinien bezpośrednio po objęciu urzędu - uhonorować tak pokrzywdzonego bojownika o wolność Polski - nie jak obecnie - pośmiertnie orderem V klasy, lecz najwyższym odznaczeniem państwowym - już wówczas. Był godnym takiego odznaczenia po stokroć bardziej niż dziesiątki innych osób - zaprzyjaźnionych z prezydentem.
Od 12 września 1989 r. - nie było ponoć w Polsce komuny; Józef Szaniawski został zwolniony nz więzienia 22 grudnia 1989 r. Pisałem o tym:http://sporozdziwien.salon24.pl/445391,zginal-ostatni-wiezien-polityczny-prl-i-iii-rp


Komentarze
Pokaż komentarze (3)