Koniec Michala Doleżala w kadrze? Tajner zabrał głos

Piotr Drabik, Flickr, CC BY 2.0
Piotr Drabik, Flickr, CC BY 2.0
Po sezonie wygasa kontrakt trenera reprezentacji polskich skoczków Michala Doleżala. Słaby początek sezonu w wykonaniu Kamila Stocha i spółki powodował, iż pojawiły się plotki, że po Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Czech rozstanie się z naszą kadrą. - Zawodnicy są kapitalnie przygotowani do sezonu. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Michalem i jestem przekonany, że będzie ona kontynuowana – uspokaja nas prezes PZPN Apoloniusz Tajner.

W najbliższy weekend Biało – Czerwoni sprawdzą swoją formę w drugich zawodach o Puchar Świata w fińskim Kuusamo. Tak do końca nie wiadomo czego się po naszych skoczkach spodziewać, bo w pierwszym konkursie, przed tygodniem w rosyjskim Niżnym Tagile Polacy zawiedli.

Stoch wolno się rozpędza

Najbardziej oczekiwania kibiców zaiódł ten, na którego liczono najbardziej – Kamil Stoch. Skoczek z Zębu co prawda wygrał piątkowe kwalifikacje, ale w niedzielę nie wszedł do czołowej trzydziestki. Mimo to, prezes PZN Apoloniusz Tajner uspokaja: - W piątek Kamil wykonał perfekcyjny, idealny skok. Potem trochę zabrakło mu powtarzalności, ale on już przyzwyczaił nas do tego, że nieco wolniej wchodzi w sezon. W niedzielę rzeczywiście nie poszło najlepiej, ale może to urok Niżnego Tagiłu. Na tej skoczni wielu zawodników ze ścisłej czołówki nie weszło do czołowej trzydziestki. Żeby wspomnieć choćby Austriaka Stefana Krafta. Kamil nieco wolniej wchodzi w sezon. Ale jestem przekonany, że z każdym kolejnym startem będzie bliżej optymalnej dyspozycji – twierdzi twórca sukcesów Adama Małysza.

Apoloniusz Tajner dodał, że w Niżnym Tagile słabiej od Stocha spisali się inni nasi zawodnicy: - Jestem nieco zawiedziony słabszą postawą Stefana Huli i Kuby Wolnego, którzy dwa tygodnie temu prezentowali się zdecydowanie lepiej. Kamil Stoch kapitanie zaprezentował się w kwalifikacjach, a do trzydziestki zakwalifikował się Andrzej Stękała, mimo że narzeka na ból pleców. Także, spokojnie, wszystko jest pod kontrolą. Chłopcy podczas okresu przygotowawczego wykonali naprawdę solidną pracę i jej efekty przyjdą już niebawem – mówi prezes PZN.

Będzie wiało

W nadchodzący weekend Polacy sprawdzą swoją formę w Finlandii, gdzie o wynikach często decyduje nie aktualna dyspozycja, a hulający wicher. - Ten wiatr może przeszkodzić wszystkim. Zanim przed kilku laty otwarto Wisłę, sezon zazwyczaj rozpoczynał się właśnie w Finlandii. Zawodnicy narzekali, że na tak wczesnym etapie muszą skakać na 120-ce. Jednak warunki będą takie same dla wszystkich i jak ktoś jest dobry, to to pokaże – uważa Tajner.

Szef Polskiego Związku Narciarskiego odniósł się także do plotek dotyczących przyszłości trenera Biało – Czerwonych, Czecha Michala Doleżala: - Bardzo wysoko oceniamy pracę trenera. To świetny fachowiec. Oczywiście jej ostateczną weryfikacją się wyniki, ale te już niebawem przyjdą, bo zawodnicy są naprawdę bardzo dobrze przygotowani do sezonu. Oczywiście może się wydarzyć coś niespodziewanego, ale nawet przez myśl nam nie przeszło, żeby myśleć o rozstaniu z Michem Doleżalem. Szkoleniowiec pracuje z zaangażowaniem, żyje kadrą. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Może to zresztą potwierdzić dyrektor sportowy Adam Małysz, który na bieżąco koordynuje działania Czecha. Liczę, że Doleżal zostanie z nami na dłużej – wyraził nadzieję Tajner.

Klimek „uwięziony” w Rosji

Apoloniusza Tajnera zapytaliśmy również o zdrowie Klemensa Murańki, który w ubiegłą sobotę miał dodatni wynik testu na koronawirusa. - Klimek przebywa na izolacji w szpitalu w Jekaterynburgu. Został z nim w Rosji jeden z asystentów trenera Doleżala. Oczywiście mieszka w innym miejscu, ale czuwa nad zawodnikiem. Jesteśmy w stałym kontakcie z Klemensem. Wiemy, że przechodzi chorobę łagodnie. Wróci do Polski, kiedy dwa testy, wykonane dzień po dniu, dadzą wynik negatywny. Wtedy zorganizujemy mu transport do kraju. Trzymam kciuki, by jak najszybciej wrócił do zdrowia i do drużyny – stwierdził prezes narciarskiej federacji.

Piotr Dobrowolski


Czytaj też:

Wiemy, jak Bayern ukarze niezaszczepionych piłkarzy. Stracą sporo

Euro 2025 kobiet w Warszawie? Trzaskowski złożył wniosek do PZPN

"Miło, że byliście w Zabrzu" - Podolski zakpił z kibiców Legii

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport