66 obserwujących
561 notek
485k odsłon
380 odsłon

10.04.2010 – Kłamstwa B. Komorowskiego i D. Tuska, dowodem na zbrodnię!

Wykop Skomentuj13



O tym, że wydarzenia z 10.04.2010 roku nie były katastrofą typu CFIT, można się przekonać bez zaglądania do "dzieł" specjalistów z MAK, KBWLLP, ZP i podkomisji MON, ale analizując kłamliwe, publiczne wypowiedzi B.Komorowskiego i D.Tuska na temat ich miejsca pobytu w nocy z 9/10.04.2010 roku i środków transportu, jakimi wracali przed południem z tych miejsc pobytu do Warszawy.

1. W wywiadzie dla francuskiej gazety „Le Monde” w dniu 14.04.2010 roku B.Komorowski opowiada, że w chwili otrzymania wiadomości od Sikorskiego, przebywał.... wraz z synem na urlopie na Mazurach(Buda Ruska). Poprosił syna o wyprasowanie koszuli, ubrał ciemny garnitur i udał się samochodem do Warszawy.:

 

Le triple défi du président polonais par intérim après le drame de Smolensk

Article publié le 14 Avril 2010

Par Marion Van Renterghem

Source : LE MONDE

Taille de l'article : 675 mots

Extrait :

Le successeur de Lech Kaczynski, Bronislaw Komorowski, continue d'assurer la présidence de la Diète tout en préparant sa campagne électorale. Samedi 10 avril, Bronislaw Komorowski se trouvait en vacances dans sa maison de campagne de la région de Mazury (nord-est de la Pologne) quand le ministre des affaires étrangères, Radek Sikorski, l'a prévenu. L'avion du président polonais et d'une partie de l'élite nationale venait de s'écraser à Smolensk (Russie), où Lech Kaczynski s'apprêtait à commémorer le massacre de Katyn de 1940. Le président de la Diète, la chambre basse du Parlement, a demandé à son fils de l'aider à repasser sa chemise, il a enfilé un costume sombre et filé vers Varsovie.

Tł. Google:

Następca Lecha Kaczyńskiego, Bronisław Komorowski, nadal przewodniczy Sejmowi przygotowując się do kampanii wyborczej. W sobotę 10 kwietnia Bronisław Komorowski przebywał na wakacjach w swoim wiejskim domu na Mazurach (północno-wschodnia Polska), kiedy ostrzegł go minister spraw zagranicznych Radek Sikorski. Samolot polskiego prezydenta i części elity narodowej właśnie rozbił się w Smoleńsku (Rosja), gdzie Lech Kaczyński przygotowywał się do upamiętnienia zbrodni katyńskiej z 1940 roku. Przewodniczący Sejmu, Izba W parlamencie poprosił syna o pomoc w wyprasowaniu koszuli, włożył ciemny garnitur i udał się do Warszawy.

https://web.archive.org/web/20101126085951/http://www.lemonde.fr/cgi-bin/ACHATS/acheter.cgi?offre=ARCHIVES&type_item=ART_ARCH_30J&objet_id=1120703


O tym wywiadzie B.Komorowskiego dla “LE MONDE” pisał Onet.pl w tekście z 16.04.2010 roku:

image

"W sobotę 10 kwietnia Bronisław Komorowski był na urlopie w swoim domu na wsi na Mazurach, na północnym wschodzie Polski. O tym, co się stało, dowiedział się od ministra spraw zagranicznych, Radka Sikorskiego. Samolot, którym prezydent Polski w towarzystwie części politycznej elity leciał na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej z 1940 roku, właśnie rozbił się w Smoleńsku.

Marszałek sejmu poprosił syna, by wyprasował mu koszulę, włożył ciemny garnitur i ruszył w kierunku Warszawy. W ciągu kilku minut Bronisław Komorowski stał się najważniejszą osobą w państwie, przejmując obowiązki prezydenta. – Spadł na mnie ogromny ciężar – wyznał."

W "Polityce" ukazał się artykuł J.Żakowskiego pt."Czy Marszałek daje radę?" (Polityka - nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24; s. 12-13 Po katastrofie)

W tym tekście dla „Polityki” B.Komorowski podaje, że do Warszawy wracał z Budy Ruskiej samochodem BOR-u a podczas drogi zakazał kierowcy używania „koguta”.

http://archiwum.polityka.pl/art/czy-marszalek-daje-rade,427786.html


Z okazji I-szej rocznicy wydarzeń z 10.04.2010 roku, Anna i Bronisław Komorowscy udzielili wywiadu T.Torańskiej z Gazety Wyborczej z 9.04.2011 roku

https://www.prezydent.pl/archiwum-bronislawa-komorowskiego/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta/wywiady/art,26,wywiad-pary-prezydenckiej-dla-gazety-wyborczej.html


W tym wywiadzie Para Prezydencka opowiada już całkiem inną bajkę na temat tego co zdarzyło się 10-go kwietnia 2010 roku rano.

Otóż zamiast z synem(jak to powiedział w wywiadzie dla „LE MONDE” z 14,04.2010 roku), B.Komorowski przebywał w Budzie Ruskiej z żoną Anną(a syn Piotrek był w domu w Warszawie i tam prasował koszulę ojcu) a wracali z Budy Ruskiej do Warszawy prywatnym samochodem, który prowadziła żona Anna, bo w Budzie Ruskiej nie było BOR-u(bo to wg. B.Komorowskiego, bezpieczna okolica a przepisy o ochronie VIP-ów można mieć gdzieś).

Fragment wywiadu:

 

B.K.: Byliśmy w Budzie Ruskiej na Sejneńszczyźnie, 285 km od Warszawy. Mamy tam stary wiejski dom. Chciałem dwa dni odpocząć. To było krótko po prawyborach prezydenckich w Platformie Obywatelskiej. Wygrałem je, czułem się zmęczony.

 

 A.K.: Przyjechaliśmy poprzedniego dnia późnym wieczorem. Bronek powiedział: czekam na potwierdzenie tej informacji, chyba będę musiał wracać do Warszawy. Powiedział: chyba. Nie, to niemożliwe - pomyślałam. I odruchowo, może podświadomie zaczęłam pakować rzeczy. Pytałam Bronka, kto był na pokładzie. Chodziło mi o ludzi, ich rodziny, nie o stanowiska. Tym samolotem musiały przecież lecieć także bliskie nam osoby. Znajomi, przyjaciele. Kto dokładnie, Bronek nie wiedział. Nikt - jak się potem okazało - nie wiedział. Te listy wylatujących codziennie się zmieniały.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale