Wyszła na ulicę Lempart z liściem na głowie
Nikt jej nie poratuje, nikt jej nic nie powie
Tylko sie każdy gapi, tylko sie każdy gapi i nic
Chodzi po ulicy Lempart z liściem na głowie
O liściu na głowie nieprędko sie dowie
Tylko sie wkoło gapi, tylko się wkoło gapi i nic
Uważaj to nie chmury, to Pałac Kultury
Liście lecą z drzew, liście lecą z drzew
Chodzi po ulicy Lempart z liściem na głowie
Nikt jej nie poratuje, nikt jej nic nie powie
Tylko się każdy gapi, tylko się każdy gapi i nic
Przyszła druga podobna nad Lempart się zlitowała
Tamta się pogłaskała w główkę liścia sobie nie schowała
Bo ja, mówi jestem z lasu, bo ja, mówi jestem z lasu i już
Uważaj to nie chmury to Pałac Kultury
Liście lecą z drzew liście lecą z drzew



Komentarze
Pokaż komentarze (5)