77 obserwujących
702 notki
563k odsłony
  627   1

Putin pokazuje "królowi/Zachodowi", że "jest nagi".

Nie mówię już o potwornych po prostu rzeczach, kiedy dzieciom od najmłodszych lat wmawia się dziś, że chłopiec może łatwo stać się dziewczynką i na odwrót; w rzeczywistości narzuca im się wybory, które rzekomo dostępne są dla wszystkich. Narzuca się, odsuwając od tego rodziców i zmuszając dziecko do podejmowania decyzji, które mogą złamać jego życie. I nikt się nawet nie konsultuje z psychologami dziecięcymi: czy dziecko w pewnym wieku jest w stanie podjąć taką decyzję, czy nie? Nazywanie rzeczy po imieniu znajduje się już niemal na granicy zbrodni przeciwko ludzkości, a wszystko to pod sztandarem postępu.

No cóż, jak ktoś to lubi, niech tak zrobi. Jak już kiedyś powiedziałem, my, kształtując nasze podejście, będziemy kierować się ideologią zdrowego konserwatyzmu. To było kilka lat temu, kiedy namiętności na arenie międzynarodowej nie osiągnęły jeszcze obecnej intensywności, choć oczywiście, można powiedzieć, że już wtedy chmury zagęszczały się. Teraz, gdy świat przeżywa strukturalne załamanie, znaczenie rozsądnego konserwatyzmu jako podstawy kursu politycznego wielokrotnie wzrosło właśnie z powodu mnożącego się ryzyka i niebezpieczeństw oraz kruchości otaczającej nas rzeczywistości.

Konserwatywne podejście nie jest bezmyślną obroną, nie jest lękiem przed zmianami, nie jest grą na zachowanie, a tym bardziej na zamknięcie się we własnej skorupie. To przede wszystkim opieranie się na sprawdzonej przez czas tradycji, utrzymanie i wzrost populacji, realizm w ocenie samych siebie i innych, precyzyjne opracowanie systemu priorytetów, połączenie koniecznego z możliwym, rozważne formułowanie celów oraz fundamentalne odrzucenie ekstremizmu jako metody działania. I powiem wprost: w nadchodzącym okresie przebudowy świata, który może trwać dość długo i którego ostateczny projekt pozostaje nieznany, umiarkowany konserwatyzm jest najbardziej rozsądną, przynajmniej moim zdaniem, linią postępowania. Oczywiście będzie on się nieuchronnie zmieniał, ale jak dotąd medyczna zasada «nie szkodzić« wydaje się najbardziej racjonalna. Jak wiadomo: «noli nocere«.

Powtarzam: dla nas w Rosji nie są to postulaty spekulacyjne, lecz jest to lekcja wyciągnięta z naszej trudnej, czasem tragicznej historii. Ceny źle pojętej nauki społecznej czasem po prostu nie da się oszacować; niszczy ona nie tylko materialne, ale i duchowe fundamenty ludzkiej egzystencji, pozostawia po sobie ruinę moralną, na której przez długi czas nie da się w ogóle nic zbudować”.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale