157 obserwujących
4170 notek
4298k odsłon
381 odsłon

Obraz

Wykop Skomentuj43

Po przyjęciu przez Sejm ustawy o sądach rzecznik Komisji Europejskiej wyraził zaniepokojenie Brukseli praworządnością w Polsce. Natychmiast do MSZ został wezwany przedstawiciel Unii w Warszawie. Uznano bowiem taką wypowiedź za niedopuszczalną. W ten sposób zrównano antypolskie oszczerstwa Putina z troską Komisji o demokrację. Tyle że rosyjskiego ambasadora wezwano dopiero po kilkudniowym namyśle. Mimowiednie więc ukazano preferencje dobrej zmiany.

Istotę zaś rozpętanej ostatnio awantury wyjaśnia profesor Matczak: “Wszystkim nagle nawróconym na Konstytucję polecam Jej art. 175 - „Wymiar sprawiedliwości w RP sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe.” Sejm i Prezydent nie mogą wchodzić w spór kompetencyjny dot. wymiaru sprawiedliwości, bo go nie wykonują”.

Na to nakładają się informacje z wczorajszego Superwizjera. Niezależnie od motywów wypowiedzi agenta Tomka widać marność powodów do podejmowania dobrej zmiany. Zdarzenia bowiem, którymi ekscytowano opinię publiczną, są podobnie iluzoryczne, jak zamach w Smoleńsku.

W tej sytuacji oczywisty się staje pogląd, że mamy do czynienia z nakręcaniem spirali konfliktu tylko dlatego, aby go podtrzymywać. On bowiem daje szansę na zachowanie poparcia zgodnie z mechanizmem opisanym przez Canettiego.

A wszystko tworzy paskudny wizerunek naszego państwa. "Parafrazując czyjeś słowa, PIS uczynił Polskę republiką bananową bez słońca, z burakami zamiast bananów" — pisze Tomasz Lis.

Fatalnie taka polityka wygląda.


Wykop Skomentuj43
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka