158 obserwujących
4368 notek
4521k odsłon
642 odsłony

Ogląd

Wykop Skomentuj41

Przyznają sobie dwukrotność kwoty, którą parę lat temu od swych zarobków odjęli, mimo że pani Szydło pokazała wtedy pazurki. Bo wbrew twierdzeniu pani premier, że one się po prostu należały, wówczas do polityki nie szło się po pieniądze.

Teraz już się idzie? Jak to wyliczył Marek Suski, niedługo po okrągłym stole posłowie otrzymywali siedmiokrotność średniej płacy. Teraz ich uposażenie spadło do niespełna jej dwukrotności. Czyli jednak po prostu… itd. Bo zdaniem pana ministra od carycy posłowie do niedawna zarabiali niewiele więcej od nauczycieli.

Ma też pierwsza dama mieć swoją pensję. Jej gratyfikacja ma należeć do najwyższych w świecie. To w odróżnieniu od jej małżonka, który wprawdzie otrzyma podwyżkę, ale i tak będzie jednym z najgorzej wynagradzanych prezydentów.

Wszyscy decydenci otrzymają większe pensje. Wojewodowie też. Samorządowcy również. Wzrosną także dotacje dla partii. Jak to się ma do niedawnego zamiaru zamrożenia płac w budżetówce? Rzecz jest chyba oczywista.

Oto GUS ujawnił, że mamy po drugim kwartale spadek PKB o blisko 9%. Jeden z czołowych wyrazicieli PiS-owskiej myśli ekonomicznej uznał to za dowód, że Urząd rozwiał ostatnie wątpliwości – krachu w polskiej gospodarce nie ma. Czyli kiedy się widzi trudności, to się je ma. Kiedy więc nie zauważa się podwyżki, to się jej nie ma.

Wszystko raczej zależy od tego, po której stronie rzeczonych pazurków się jest. Jeżeli po właściwej, dostrzega się właściwą albo jedynie słuszną rzeczywistość. Mimo że ona zmienia się też w czasie.

Niewykluczone, że następuje to w wyniku nabierania ostrości ukazywanych paznokietków. Wszak tygrys to najbardziej mściwe zwierzę w naturze. Niejedną też zmianę potrafił wymusić. Pazurami właśnie.

Tylko kto nim teraz jest? I po co?


Wykop Skomentuj41
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka