163 obserwujących
4710 notek
4834k odsłony
  469   3

Lewactwo

Jednym z elementów psucia reform Balcerowicza było wprowadzenie cen regulowanych w energetyce. Jako minister rządu AWS dokonał tego jeden z ekonomistów Porozumienia Centrum, wzorując się na II etapie reformy gospodarki nakazowo-rozdzielczej Zbigniewa Messnera. Skutki mamy teraz.

System koncesji i taryf zapobiega wolnemu rynkowi, bo nic nie reguluje się samo. Każdy więc sprzedawca prądu lub ciepła miał prawo sprzedawać swój produkt za równowartość uzasadnionych kosztów. Do nich należały inwestycje w przedsięwzięcia, poprawiające stan środowiska. Urzędnik decydował, czy i które odpowiadają władzy. Potem jeszcze uznano, że wytwórcom należy się jednak 10% zysku od owych uzasadnionych kosztów.

I od nowa ruszyła Polska ludowa. Im mniej nowoczesną się miało instalację, im więcej pożerała paliwa, im więcej wymagała remontów, tym większe generowała koszta uzasadnione. Tym większy był zatem zysk producenta. Wskutek tego mamy teraz przedpotopowy system wytwarzania, dystrybucji i śladową automatykę w energetyce.

Bo aby było weselej, następujący po populistycznym dość AWS rząd SLD wprowadził gwarancję zatrudnienia wszystkim pracownikom energetyki. Ba, ustanowił też zasadę dziedziczenia posad. To ostatecznie dobiło dążenia do unowocześnienia naszych systemów energetycznych. Kiedy jeszcze ostatnio poszczególnym elektrowniom poprzydzielano nierentowne kopalnie, rzekomo dla zapewnienia energetykom paliwa, stało się zadość warunkom, które doprowadziły Peerel do bankructwa.

Na razie mamy najwyższe w Europie ceny energii. One i tak w przyszłym roku wzrosną. Peerel nie miał takich możliwości podnoszenia cen, która by się składała na pomyślność jego zwolenników. W rezultacie kretyńskie inwestycje w budowle komunizmu kosztowały więcej, niżby lud chciał płacić. Zarówno w fazie budowy, jak i eksploatacji.

Teraz na razie groźba bankructwa wisi tylko nad energetyką. Wszyscy jednak zapłacimy za chwilowy sojusz pobożnej i bezbożnej lewicy, dzięki któremu jeszcze trwa dobra zmiana. Jak się jednak rozkręci inflacja, sprowadzi komplet nieszczęść na całe państwo.

Mamy więc już jednak świadomość, co będzie, jak się lewice połączą. Na razie dzieli je jeszcze stosunek do LGBT+, ale trwają prace, aby jednak przedstawić osoby nie heteronormatywne jako ideologię. Jak się na to Unia nabierze, tym bardziej rzecz łykną bezbożni lewicowcy.

Wybraliśmy, to się nam po prostu należy.


Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka