165 obserwujących
4776 notek
4883k odsłony
  259   3

Oczywistości

Polityk, który miał przekonywać, że posiadł tajemnice nieuleczalnych chorób i leczyć je wszystkie, również porażenie mózgowe (!!!) zaprzeczył doniesieniom.

A gdyby to była prawda, może nawet nasza reprezentacja piłkarska by skorzystała. Mogłaby chyba zrezygnować nie tylko z najlepszego piłkarza świata, ale za ułamek jego honorarium nająć amatorską drużynę chłopaków z jakiejś odległej wioski, wyleczyć ich z niedostatków gry i w cuglach wygrać bieżące eliminacje. Oszczędności zaś by można było przeznaczyć chociażby na budowę jedynie słusznych ...zamków na piasku.

Gdyby też można było polityków uwolnić od ideologicznych wirusów, nie musieliby samotnie komentować wyniku spotkań ze swymi zagranicznymi odpowiednikami, w dodatku na balkonie. Trybunał zaś by nie musiał orzekać, że obywatel nie ma prawa do niezawisłego sądu.

Więcej, gdyby jeszcze oficjalnych speców od finansów wyleczyć z woluntaryzmu, mielibyśmy pewnie inflację na średnim poziomie europejskim. Podobnie mickiewiczowskie Dziady by nie budziły wstrętu władz po raz pierwszy od czasów Gomułki.

Foliarze zaś zamiast szczepionek mieliby nowego wroga. Łatwo by ich bowiem było faszerować pluripotencjalnymi komórkami i wyleczyć z organicznego zaczadzenia. Bardzo by się wtedy podniósł średni iloraz inteligencji całego społeczeństwa.

Rzeczona kuracja została chyba sprawdzona. Opozycja najwyraźniej z niej skorzystała. Jej przedstawiciele nie są już zdradzieckimi mordami oraz drugim sortem. Sama pani marszałek oczekuje od nich propozycji w sprawie sposobów zwalczania epidemii.

I tu by trzeba się było zatrzymać. Przecież przy upowszechnieniu takiej metody dobra zmiana by w ogóle nie zaistniała. Dlatego pewnie nasz lekarz nieuleczalnych przypadłości nie istnieje.

A tak ładnie by wyglądały perspektywy.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka