167 obserwujących
5039 notek
5047k odsłon
  127   1

Byczość

Absolutny prymat interesu partyjnego nad interesem kraju. Prywata nad dobrem wspólnym. Aby utrzymać się u władzy będą toczyć pianę z ust i z wojnę z całym światem. [Krzysztof Skiba].

W 2023 roku osiągniemy światową czołówkę. Wedle Centralnej Bazy Danych Gospodarczych, CEIC w przyszłym roku inflacja w Polsce osiągnie 7,9%. Następni za nami Brytyjczycy osiągną jedynie 3,5%. Uff. Jesteśmy więc na pewnym trzecim miejscu w świecie. Za Turcją i Rosją. Tusk z ciepłą wodą w kranie mógł o takim sukcesie tylko marzyć. A jak rzeczywiście nie dostaniemy z Unii także w przyszłym roku ani centa, to dopiero będzie nam Putin zazdrościł. W końcu CEIC przypisuje mu tylko nędzne 12%.

Życie w Odrze zanika. Rybacy już w końcu lipca alarmowali służby ochrony środowiska o śniętych rybach w rzece. Urzędy nie informowały. Kiedy wreszcie martwe bobry wypłynęły na powierzchnię, ktoś się obudził. Tyle że już raczej po herbacie. Brudas wylał, co miał do wylania i teraz na Berdyczów mogą do niego pisać. Lubuszanie chcą dymisji w Wodach Polskich, ale niewiele pewnie wskórają. Tam są podobno głównie nominaci PiS.

Jacyś geniusze kuszą w Internecie suwerena niebotycznymi zarobkami, 180 euro dziennie. Warunkiem jest wyłożenie tysiąca złotych. Prości ludzie są podobno zachwyceni perspektywą poprawienia bytu. Inwestują, aby w ciągu miesiąca zarobić jakąś oczywiście nieprawdopodobną wielokrotność wpłaty. A cudotwórcy znikają wraz z pieniędzmi. I organy ścigania milczą? Dziwne.

Biuro podróży, organizujące wyjazdy do Medjugorie, nie było zarejestrowane. Działało w szarej strefie. Nikt tego nie odkrył, mimo długiej i jawnej aktywności tej organizacji. Dopiero katastrofa autobusu zwróciła uwagę władz. Rzecz zgłoszono prokuraturze.

Premier zapowiedział, że nie stracimy ani grosza z funduszy na KPO. Nakazał też spółkom energetycznym sprowadzać węgiel z całego świata aż do końca sezonu grzewczego. Zakupy mają być finansowane z funduszy celowych. Wszystko zatem przed nami. Łącznie z sezonem grzewczym, który budzi strach. Bo po co komu zimą węgiel, kupiony dopiero u progu następnej wiosny?

Mateusz Morawiecki dokonuje publicznej inspekcji stanu technicznego autobusów w jakiejś zajezdni. Ma na to czas, bo go nie chcą zapraszać na obrady gremiów, trzymających władzę. Ba, są tacy, co mówią, że straci niebawem stołek. Podobno obiecuje za dużo. W Brukseli zwłaszcza. Na razie jednak mają być zdymisjonowani ministrowie Puda i Buda.

Wszystko więc przed nami. Nazbyt zadowolonym z aktualnej rzeczywistości trzeba przypomnieć, że w świecie alternatywnym tak właśnie wygląda opływanie mlekiem i miodem. Zwłaszcza kiedy władze nie reagują na oczywiste nieprawości.

A pospolitość skrzeczy, jak już pisał autor Wesela.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale