W pogrzebie Marii i Lecha Kaczyńskich weźmie udział kilkunastu szefów państw i rządów. Miedzy innymi prezydenci Barack Obama, Horst Kohler i prawdopodobnie Dmitrij Miedwiediew. Pogrzeb się ma odbyć na Wawelu. Budzi to liczne kontrowersje i szkoda, że do tego dochodzi. Istnieje u nas wiele miejsc szacownych i godnych prezydenckiego pochówku. W porywie żalu wybrano nekropolię królów i narodowych wieszczów. Mamy więc kolejny powód do wzajemnych zarzutów. Niepotrzebnie. Trzeba mieć nadzieję, że uroczystości przebiegną godnie.
O narodową zgodę nad grobami będzie chyba jeszcze trudniej. Jątrzące i kłamliwe wypowiedzi nieuczciwych publicystów znamionują już awantury, jakie nas później czekają. Więcej, otwierają pole dla odwetu i działań, które znowu będą powodem szukania spisków. Smutne. Ale, jesteśmy też tacy właśnie.
Dzisiaj eksperci ujawnią treść zapisów z dwóch czarnych skrzynek samolotu rozbitego w Smoleńsku. Trzecia ma być zbadana w Polsce. Okazuje się, że katastrofa nastąpiła w drugim podejściu do lądowania*. Coraz bardziej się mnożą pytania o ewentualne naciski na pilotów rozbitego samolotu.
Młodzież, szczególnie harcerska, jawi się w ogólnonarodowym nieszczęściu jako cichy bohater uroczystości, obchodów, pamięci. Na tle obaw o pełną gorszących sporów przyszłość mamy bardzo jasny fragment rzeczywistości. Nasi następcy nie dziedziczą zaciekłości dorosłych. Może by trzeba z młodych wziąć przykład?
Na razie czekają nas sobotnie uroczystości żałobne. Spodziewany jest w nich udział nawet miliona osób. Tylko papieskie wizyty mogą być z nimi porównywane. Tamte jednak były radosne.
Żałoba, to szczególny czas. Okres próby. Jak ją wytrzymujemy?
* Informacje z godzin popołudniowych świadczą o jednym podejściu i od razu złym.



Komentarze
Pokaż komentarze (41)