153 obserwujących
4015 notek
4149k odsłon
643 odsłony

Mniemanologowie

Wykop Skomentuj65

To minister Ziobro poprosił wiceministra Piebiaka o ustąpienie. I to niezależnie od tego, że jego zastępca zaprzeczał doniesieniom Onetu. Ponieważ oficjalna propaganda przyjmuje zaprzeczenie za dobrą monetę, rzecz jest wewnętrznie sprzeczna. Podobnie było z ustąpieniem marszałka Kuchcińskiego, który miał nie pogwałcić nawet obyczaju a odszedł, bo opinia publiczna tak chciała.

Były już mąż pani Emilii, hejterki atakującej sędziów zrzeszonych w Justitii napisał do Onetu pełen goryczy list, w którym wyrzuca portalowi, że do rozpowszechniania sensacyjnych informacji wykorzystuje dramat jego dawnej żony, borykającej się z alkoholizmem i zaburzeniem osobowości. Wydaje się jednak, że to właśnie ona ujawniła przedsięwzięcie i teraz na sobie doświadcza jego działania.

Sędziowie zrzeszeni w “Justitii” i prokuratorzy z “Lex super omnia” żądają powołania komisji śledczej dla wyjaśnienia afery. Uważają, że prokuratura nie jest w stanie jej rozwikłać, bo na sposób radziecki podlega ministrowi sprawiedliwości. On zaś jako przełożony wiceministra Piebiaka albo sprawował nad nim niewłaściwy nadzór i nie wiedział o poczynaniach podwładnego, albo był wtajemniczony i je akceptował. Dobra zmiana, podporządkowując prokuraturę ministrowi zastawiła na siebie zabawną pułapkę. Nie da się przecież ogółu przekonać, że będzie teraz niezależna od swego szefa.  

Paweł Poncyliusz, niegdyś wzięty wyraziciel PiS-u wątpi w zapewnienia, że minister Ziobro nie wiedział o poczynaniach swego zastępcy. Więcej, mówi o “kompromatach”, materiałach kompromitujących osoby publiczne, gromadzonych wedle niego przez partię w zielonych teczkach. Uderza tu terminologia, żywcem przejęta od sowietów.

Zabawnie to koresponduje z twittem Donalda Tuska, który pisał o bolszewikach w ogóle, a za porównanie obrazili się wyraziciele dobrej zmiany. Aliści trudno się oprzeć konstatacji, że Sowieci mieli jednak dużo łatwiej. Nikt im nie wyciągał niewygodnych faktów na światło dzienne, a jak już, to bardzo krótko. Ewentualne więc szukanie analogii dobrozmiennych zawiłości z bolszewickimi muszą być chybione. 

I jak mówił Jan Tadeusz Stanisławski “to by było na tyle” albo kończy sprawę, jak by chciał premier.

Wykop Skomentuj65
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo